Byli zaręczeni i planowali ślub. Niewiele brakowało, a to on zostałby mężem Aleksandry Kwaśniewskiej

Historia miłosna Aleksandry Kwaśniewskiej mogła zakończyć się zupełnie inaczej. Zanim powiedziała "tak" Kubie Badachowi, planowała ślub z Wojciechem Szuchnickim. Nagłe zakończenie ich związku było jednym z głośniejszych wydarzeń w życiu towarzyskim tamtych lat.
Aleksandra Kwaśniewska, Wojciech Szuchnicki
fot. KAPiF.pl

Związek Aleksandry Kwaśniewskiej i Wojciecha Szuchnickiego wydawał się stabilny, a ich zaręczyny tylko umacniały przekonanie, że ceremonia ślubna jest kwestią czasu. Rozstanie przyszło jednak niespodziewanie i wywołało falę komentarzy. Choć oficjalnie nie ujawniono jego przyczyn, pojawiały się informacje o odmiennych planach na przyszłość. Czas pokazał, że oboje poszli własnymi drogami.

Zobacz wideo Kwaśniewska o wychowaniu w Pałacu Prezydenckim. Czuła ograniczenia

Aleksandra Kwaśniewska była narzeczoną Wojciecha Szuchnickiego

Ich rozstanie zszokowało wielu Polaków. Wszyscy myśleli, że Aleksandra Kwaśniewska i Wojciech Szuchnicki będą ze sobą do końca życia. Szermierz zdobył nawet sympatię mamy Oli, Jolanty Kwaśniewskiej.

Lubię go, bo jest inżynierem i ma takie inne myślenie - mówiła pierwsza dama w jednym z wywiadów.

Mimo to narzeczeni nagle ogłosili rozstanie. Choć nigdy nie zostało to potwierdzone, spekulowano, że przyczyną rozpadu związku było inne spojrzenie na przyszłość. Tak o byłej parze wypowiadał się ich znajomy w wywiadzie z "Faktem". 

Wojtek wciąż mówił o ślubie i dzieciach, Olka po prostu się przestraszyła. Rozstali się w przyjaźni, ale nie sądzę, by jeszcze do siebie wrócili - wyznał anonimowo znajomy Kwaśniewskiej i Szuchnickiego.

Czas pokazał, że Aleksandra Kwaśniewska i Wojciech Szuchnicki nie zdecydowali się na powrót do siebie. Dziennikarce wyszło to jednak na dobre. Obecnie jest żoną utalentowanego muzyka, Kuby Badacha. Pobrali się w grudniu 2012 roku i są nadal zgranym i powszechnie lubianym małżeństwem. Tego partnera córki również bardzo polubiła Jolanta Kwaśniewska, choć nie od razu.

Kocham Kubusia. Jest fantastycznym człowiekiem. Jest moim fajnym synkiem. Bardzo się cieszę, że taką fajną parę z Olą stworzyli, bardzo ich kochamy i bardzo się cieszymy, jak chcą z nami chwilkę pobyć, bo to jest fajne - wyznała.

Choć początkowo Badach nie wkupił się w łaski teściów, po jakimś czasie przekonali się do niego. Obecnie cała rodzina jest zadowolona, że to właśnie on został mężem Oli Kwaśniewskiej.

 
Więcej o: