27 lipca tego roku media obiegła wiadomość o śmierci Jacka Ochmana. Mężczyzna przez pewien okres był partnerem Sylwii Bomby. Doczekali się nawet córki Antoniny. Niestety związek nie przetrwał próby czasu i ponad rok temu celebrytka poinformowała o rozstaniu. W najnowszym wywiadzie Sylwia Bomba powróciła do tematu tej relacji, a także traumatycznych przeżyć z ostatnich miesięcy.
W wywiadzie u Żurnalisty bohaterka "Gogglebox" wyjawiła, że rozstanie z Jackiem Ochmanem było dla niej bardzo trudne. Zwłaszcza ze względu na ich córkę.
Gdybym nie miała Tosi to już dawno by mnie tam nie było. To by było tak łatwe dla mnie, mimo miłości, którą darzyłam tatę Antosi i wiary, że to wszystko można jeszcze poskładać. Natomiast była Antosia i czy jej nie będzie smutno, czy jej piękny pokoik, który mama jej zaprojektowała w mieszkaniu taty, czy nie będzie jej smutno, że ona w nim już nie jest - wspominała Sylwia Bomba u Żurnalisty.
Sylwia Bomba wyznała także, że jej były partner miał poważne problemy w życiu. W ostatnich miesiącach praktycznie nie widywał się z córką.
To nie ma znaczenia już, jakie ja miałam z nim relacje. On już nie widział Antosi bardzo długo i nie czuł takiej potrzeby, bo był zagubionym człowiekiem, ale finalnie masz świadomość, że jest ta druga osoba, jak ciebie wystrzeli w kosmos to ona nie jest półsierotą, a tu nagle mimo wszystkiego złego, czego ja doświadczyłam, co mnie też tak zbudowało i pokazało mi, że ja jestem turbo silna, to powiem ci, że spada na ciebie taka świadomość, że twoje dziecko ma tylko ciebie i nie masz nawet myśli z tyłu głowy, że ma jeszcze tatę, bo go nie ma. Jest półsierotą - powiedziała Sylwia Bomba.
Celebrytka poruszyła także temat samego pogrzebu Jacka Ochmana. Podkreśliła, że czuła się wówczas wyjątkowo niekomfortowo ze względu na obecność mediów.
Ludzie twierdzą, że przeze mnie to się wydarzyło, bo nie mógł sobie poradzić z moim odejściem, albo że ja mu blokowałam kontrakt z córka, absurd totalny. Stoisz na tym pogrzebie i trylion myśli. (...) Wszystko ci buzuje w głowie i stoi paparazzi i czeka aż się spojrzysz. Taki paparuch nie ma żadnego obciachu, że jest w kościele, że tam matka tego człowieka płacze, że połowa ludzi płacze, niektórzy może się cieszą, bo go nie lubili ale jest to pogrzeb, czyli coś co powinno się uszanować. Ja się czułam jakby mi ktoś podczas porodu wsadził aparat między nogi - dodała Sylwia Bomba.
Więcej zdjęć Sylwii Bomby znajdziesz w galerii na górze strony. Spodziewaliście się tak szczerego wyznania?
Blanka Lipińska o nowej zbiórce Łatwoganga. Nagle padły gorzkie słowa. "Nie liczcie na nic więcej"
Chylińska zalała się łzami, gdy zobaczyła go na scenie. "To jest ten moment, gdy Agnieszce odbiera głos"
Chciała zmienić wygląd, skończyło się deformacją twarzy. 26-letnia Elva sama wstrzykiwała sobie silikon
Łatwogang zbliża się do Gdańska. To, co szykuje się na miejscu, może przejść do historii
Łatwogang od razu zaczął nową zbiórkę. Szok, ile uzbierał w ciągu godziny
Spotkała Łatwoganga podczas trasy. Tylko nam mówi, jak się zachowywał poza kamerami. "Zaskoczyło mnie to"
Zamieszanie wokół Marty i Damiana z "Love is Blind". Nikt się nie spodziewał takiego komentarza tuż przed "reunion"
Michał Szpak nagle odwołał swój występ na Polsat Hit Festiwal 2026. Padły zaskakujące słowa
Takie kadry pokazała Iga Lis po koncercie Taco Hemingwaya. Fani zwrócili uwagę na jedno