Inwazja kretów i szczurów. Szkodniki przejmują majątek króla Karola. Ludzie są wściekli

Król Karol III mógł nie spodziewać się, z jakimi problemami przyjdzie się mu zmierzyć. Brytyjskie media zaczęły rozpisywać się na temat inwazji w jednym z jego majątków.
Król Karol III
Fot. REUTERS/Joe Giddens

Do brytyjskiej rodziny królewskiej należy wiele nieruchomości. Jednym z majątków jest położona w hrabstwie Norfolk i należąca przy tym do samego króla Karol III posiadłość Sandringham. Obejmuje ona aż 20 tys. akrów, na których znajduje się 300 wynajmowanych domów. Mieszkający w nich lokatorzy mają obecnie zmagać się z poważnymi problemami. Brytyjskie media rozpisują się właśnie na temat panującej w Sandringham inwazji. 

Zobacz wideo Jakim królem będzie Karol III?

Inwazja szczurów w Sandringham. Tego zabroniła z nimi robić królowa Elżbieta II

Jak rozpisują się obecnie media na Wyspach, w Sandringham ma panowała inwazja kretów, a obecnie ma panować inwazja szczurów. Temat ten mieszkańcy poruszyli podczas ostatniego posiedzenia rady parafialnej, twierdząc, iż problem dotknął niemal wszystkie domostwa. Jedna z osób udała się w tej kwestii do lokalnych władz. Co ciekawe, zarządzający królewską posiadłością Rob Timmins zareagował na doniesienia od mieszkańców, komentując, że "rozwiązanie problemu szkodników należy do ich obowiązków, a nie właściciela nieruchomości". Zarząd poinformował też, że nie wpłynęły jednak żadne oficjalne skargi w tej sprawie. 

Rozwiązanie problemu nie należy przy tym do najłatwiejszych. Naturalnym sposobem walki ze szczurami mogłaby być obecność kotów. Wykorzystanie ich nie wchodzi jednak w grę, gdyż królowa Elżbieta II za czasów swojego panowania zakazała trzymania ich na terenie posiadłości. Zdaniem poprzedniczki króla Karola obecność kotów miałaby stanowić zagrożenie dla lokalnej fauny. 

W Sandringham mieszka obecnie Andrzej Mountbatten-Windsor. Też miał się zmagać ze szkodnikami

Przypomnijmy, że na terenie majątku Sandringham znajduje się m.in. dom Marsh Farm, w którym obecnie zamieszkuje brat króla, Andrzej Mountbatten-Windsor. Były książę przeniósł się do niego po wyprowadzce z rezydencji Royal Lodge. Więcej o tym przeczytacie w artykule: "Kolejny dowód na upadek Andrzeja? Od pałacu do przyczepy w ogrodzie". Jak się okazało, także były royals musiał zmagać się z problemem ze szkodnikami. Brytyjscy dziennikarze ustalili jednak, że w jego przypadku padło na krety. 

Więcej o: