17 maja księżna Mette-Marit pojawiła się na obchodach norweskiego święta konstytucji. Jej obecność na uroczystościach wzbudziła niepokój opinii publicznej ze względu na wyraźne oznaki pogarszającego się stanu zdrowia. Norweska księżna od lat zmaga się z samoistnym włóknieniem płuc - nieuleczalną chorobą, która stopniowo wyniszcza pęcherzyki płucne.
Uwagę obecnych na wydarzeniu zwrócił przede wszystkim fakt, że księżna korzystała z aparatu tlenowego, którego elementy były widoczne na jej twarzy. Sprzęt ten sugeruje, że ma ona coraz większe trudności z samodzielnym oddychaniem, co w przypadku jej choroby jest oznaką jej zaawansowanego stadium. W ostatnim czasie Mette-Marit coraz rzadziej pojawia się na oficjalnych wydarzeniach, a pałac stopniowo dostosowuje jej harmonogram do możliwości zdrowotnych.
Według relacji mediów i wcześniejszych wypowiedzi samej księżnej, jedyną realną opcją leczenia w jej sytuacji może być przeszczep płuc. - Miałam nadzieję, że uda się dzięki lekarstwom utrzymać chorobę w ryzach i rzeczywiście do tej pory rozwijała się powoli. Teraz nastąpiło gwałtowne pogorszenie - powiedziała w jednym z wywiadów.
Jej stan zdrowia był już wcześniej przedmiotem publicznego niepokoju. W kwietniu Mette-Marit została sfotografowana podczas spotkania z norweskimi sportowcami przygotowującymi się do igrzysk paraolimpijskich, również z widocznym wsparciem tlenowym. Brak oficjalnych szczegółowych komunikatów ze strony pałacu tylko zwiększał spekulacje dotyczące jej kondycji.
Głos zabrała także rzeczniczka norweskiej rodziny królewskiej, Guri Varpe. "Jak wszyscy wiedzą, księżna koronna cierpi na przewlekłą chorobę - włóknienie płuc. Jak informowaliśmy w grudniu, w ostatnim czasie nastąpiło wyraźne pogorszenie stanu zdrowia księżnej, dlatego rozpoczęto przygotowania do oceny możliwości przeszczepu płuc. Księżna koronna coraz bardziej potrzebuje indywidualnie dopasowanych ćwiczeń, odpoczynku i rekonwalescencji, a jej oficjalny program jest dostosowywany do jej stanu zdrowia" - przekazała w oficjalnym oświadczeniu.
Choroba została wykryta u księżnej osiem lat temu, gdy lekarze próbowali znaleźć przyczynę narastających problemów z oddychaniem i zmęczenia. Diagnoza była zaskoczeniem, ponieważ tego typu schorzenie znacznie częściej dotyka starszych mężczyzn. Już na początku leczenia specjaliści dawali jej niepomyślne rokowania, wskazując ograniczoną długość życia.
Górski z żoną kupili dom w Hiszpanii. Teraz ujawniają: Tam nic się nie zgadza
Miało być kolejne "Nigdy w życiu". Obejrzałam serial na podstawie powieści Grocholi i wiem, co nie zagrało
Zagraniczne media rozpisują się o "Lalce" Netfliksa. Porównania do "Bridgertonów" to nie koniec
Poruszające wyznanie Jędrzejczyk. Tak mówi o byciu mamą i żoną. "Nie możemy mieć wszystkiego"
Ekspertka o garniturze Marty Nawrockiej. W tym widzi problem. "To już nie jest kwestia gustu"
Lewandowska zachwyciła w Nowym Jorku w kreacji od Butrym. Słynne WAGs zareagowały
Wyciekły wiadomości Meghan Markle z grupy rodziców. Na screenach było coś jeszcze
Dziennikarka Republiki zabrała głos w sprawie afery ze Sydney Sweeney. Uderzyła w feministki
Influencerka z Japonii zszokowana na polskiej drodze. Wyznała, co się jej nie podoba. "Szkoda"