Sprawa Jeffreya Epsteina od lat budzi ogromne emocje na całym świecie, a kolejne ujawniane dokumenty pokazują skalę jego wpływów i rozległą sieć kontaktów. Wśród postaci, które ponownie znalazły się w centrum uwagi, pojawiła się właśnie norweska księżna Mette-Marit. Opublikowana korespondencja z lat 2011-2014 wskazuje, że ich relacja była regularna i obejmowała zarówno prywatne rozmowy, jak i ustalenia dotyczące spotkań. Jednym z najbardziej komentowanych wątków jest kilkudniowy pobyt księżnej w rezydencji przestępcy w Palm Beach w 2013 roku.
Po ujawnieniu tych informacji na księżną Mette-Marit spadła fala krytyki, a opinia publiczna zaczęła domagać się wyjaśnień. Teraz postanowiła zabrać głos, spoglądając na przeszłość z zupełnie innej perspektywy. - Ważne jest dla mnie, aby zachować w tej sprawie własną uczciwość. Dlatego nie ujawnię żadnych nazwisk ani nie będę próbowała nikogo obwiniać. Czuję ogromną złość - mówiła w wywiadzie.
Księżna nie unikała trudnych tematów. Stwierdziła, że została wprowadzona w błąd. Podkreśliła też, że bierze odpowiedzialność za to, że nie sprawdziła dokładniej przeszłości Epsteina. Podczas wywiadu łamał się jej głos i wyglądała, jakby miała wybuchnąć płaczem. - Niesamowicie ważne jest dla mnie, abym wzięła odpowiedzialność za to, że nie sprawdziłam jego przeszłości dokładniej. I za to, że dałam się tak zmanipulować i oszukać. To była przyjacielska relacja. Przede wszystkim był przyjacielem mojego przyjaciela. Jeśli pytasz, czy ta relacja miała inny charakter, odpowiedź brzmi: nie. […] Wolałabym go nigdy nie spotkać - przyznała.
Księżna Mette-Marit w rozmowie wróciła również do swojego pobytu w domu Epsteina na Florydzie. - Nasz wspólny znajomy pożyczył ten dom. Dlatego tam pojechałam . […] Kiedy przyjechał ostatniego dnia naszego pobytu w Palm Beach, postawił mnie w sytuacji, która wywołała u mnie tak silne poczucie niepewności, że zadzwoniłam do domu. […] Czułam się bardzo zmanipulowana. Kiedy ktoś tobą manipuluje, nie zdajesz sobie z tego sprawy od razu. Dziś widzę to znacznie wyraźniej - wyjaśniła.
Mette-Marit przyznaje, że patrzy na tamte wydarzenia z zupełnie innej perspektywy. Tłumaczyła też, że jej relacja z Epsteinem miała zakończyć się w 2014 roku, jednak żałuje, że nie zareagowała wcześniej i nie ostrzegła innych. Utrzymuje też, że choć miała pewne wątpliwości wobec Epsteina, rzekomo nie znała pełnej skali jego działalności.
Ruszył plebiscyt Plotka, który podsumowuje show-biznesowe wydarzenia 2025 roku. TU MOŻESZ ZAGŁOSOWAĆ i wybrać zwycięzców Jupiterów Roku w sześciu kategoriach: Gwiazda Roku, Stylowa Gwiazda Roku, Kosmiczne Show Roku, Gwiazda Social Media, Supernova TVP i Wschodząca Gwiazda Kategoria Radia ZET. Wśród tegorocznych nominowanych są m.in. Doda, Mandaryna, Bagi, Blanka, Agnieszka Woźniak-Starak czy Wiktoria Kida. Kto zgarnie Jupitery? To ty decydujesz!
Księgowa z Warszawy wygrała "Milionerów", a Polsat ją zablokował. Wygadała się o ważnym zapisie w umowie
32-letnia córka Agnieszki Pilaszewskiej też jest aktorką. Gra w nowej odsłonie kultowego serialu
Zamieszanie wokół wywiadu u Żurnalisty. Jest ostra odpowiedź Serowskiej
Grała Hadziukową w "Ranczu". Przeszła metamorfozę i tak dziś wygląda
Chuck Norris nie żyje. Słowa rodziny aktora poruszają
Wpadka Marzeny Rogalskiej w "Kocham Cię, Polsko". Reakcja Mucha zdumiewa
Chuck Norris kilka dni przed śmiercią opublikował emocjonalne nagranie. "Nie starzeję się"
Syn Wiśniewskiego nie gryzł się w język, mówiąc o patchworkowej rodzinie. "Na maturze bym się pogubił"
Uczestnik "Kuchennych rewolucji" trafił do szpitala. Wiadomo, co się stało