Lata temu, a dokładnie 31 sierpnia 1997 roku, niemalże cały świat na chwilę zatrzymał się w miejscu. To właśnie wtedy na paryskich ulicach zdarzył się tragiczny wypadek, w wyniku którego zmarła księżna Diana. Wówczas nie tylko jej bliscy i rodzina królewska pogrążyli się w głębokiej żałobie. Obywatele Wielkiej Brytanii i ludzie z całego świata także przeżywali tę bolesną stratę. Po 28 latach od tego traumatycznego wydarzenia głos zabrała dobra przyjaciółka księżnej - Julia Samuel. Brytyjska psychoterapeutka i autorka książki "Sposób na żałobę" wystąpiła w niedawnym wydaniu "halo tu polsat" i szczerze wyznała, co wtedy przeżywała. Wspomniała też o księciu Williamie i księciu Harrym.
Julia Samuel połączyła się zdalnie z "halo tu polsat" i opowiedziała, co nieco o swojej najnowszej publikacji, cieszącej się zainteresowaniem. Proces tworzenia się tej książki trwał latami, a sama autorka nie mogła przejść obojętnie wobec tego, co prawie trzy dekady temu wydarzyło się w brytyjskiej rodzinie królewskiej i wstrząsnęło całym światem. Na łamach programu Julia Samuel zdradziła, że podczas przeżywania żałoby każdy człowiek ma dwie twarze - publiczną i prywatną.
- Myślę, że każdy z nas potrzebuje publicznej i prywatnej twarzy. Na zewnątrz jesteśmy smutni, okazujemy szacunek, ale mamy na sobie tę ochronną warstwę. (...) W bezpiecznej przestrzeni, wśród najbliższych przyjaciół i rodziny, możemy ją zdjąć i pozwolić sobie poczuć wszystko, co się w nas pojawia - zaczęła. Zaraz później dodała, że żałoba to bardzo chaotyczny i skomplikowany proces. Wszystko przez nadmiar emocji, które w tak trudnym momencie targają nami jednocześnie.
Żałoba jest chaotyczna. Czujemy złość, smutek, rozpacz, zagubienie... Tych emocji nie chcemy pokazywać publicznie, bo za bardzo nas eksponują. One potrzebują przestrzeni wśród bliskich
- wyjaśniła. Następnie wyznała, że opanowanie nadmiernej ilości emocji było powodem, dlaczego zdecydowała się na wydanie takiej lektury. - Właśnie dlatego napisałam tę książkę. Żeby każdy mógł sięgnąć po wsparcie, wiedzę i zrozumienie, tak, jakby rozmawiał ze mną osobiście. Mam nadzieję, że wszystko, czego się nauczyłam, jest teraz dostępne dla każdego, niezależnie od tego, czy przeżywa żałobę prywatnie, czy na oczach całego świata - zadeklarowała.
Na sam koniec padło też oczywiście nawiązanie do księżnej Diany. Julia Samuel wprost opowiedziała o swoim żalu po odejściu dobrej przyjaciółki. Znowu wspomniała o prywatnym, a jednocześnie publicznym przeżywaniu żałoby. Powiedziała też o synach - Harrym i Williamie, którzy wówczas byli jeszcze dziećmi. - To był bardzo trudny okres. Jest taki bardzo znany angielski wiersz 'Zatrzymajcie zegary', który oddaje to uczucie, jakby cały świat nagle się zatrzymał. Publiczne przeżywanie żałoby w pewien sposób miało sens, ale jednocześnie było to skomplikowane - widzieć ludzi, którzy nigdy jej nie poznali, a mimo to wylewali morze łez. To był trudny i bardzo smutny czas zarówno dla mnie, jak i dla synów - podsumowała swoją wypowiedź.
Przyjaciółka Dody opowiedziała o walce z rakiem trzustki. To był pierwszy niepokojący objaw
To zwróciło uwagę ekspertki w stylizacji Kosiniak-Kamysz. Takich słów nikt się nie spodziewał. "Tego nie da się kupić"
Spacerowała po Warszawie, aż tu nagle... Nie do wiary, co zaproponował jej nieznajomy
Katy Perry na otwarciu mundialu poruszyła cały świat. "Pokazała Shakirze, jak to się robi"
Boniek świętuje z żoną 50. rocznicę ślubu. Pod archiwalnym zdjęciem "romantyczne" życzenia. "Viva Gruba"
Posłanka PiS udawała, że rozmawia przez telefon. Nie do wiary, co zrobił dziennikarz TVN24. "Pozamiatał"
Zastrzyki z silikonu zdeformowały jej twarz. Teraz Polka pokazała efekty pierwszej operacji. "W końcu widać oczy"
Mundialowy hit dzieli kibiców. Zły wybór? Shakira nie chciałaby usłyszeć, co powiedział nam Marek Sierocki
W USA ostro walczą o Lewego. "Pokazali budynek, w którym Ania ma mieć studio fitness"