Księżna Kate w marcu 2024 roku poinformowała, że zdiagnozowano u niej nowotwór. Wcześniej na wiele miesięcy zniknęła z życia publicznego, a w sieci mnożyły się kolejne szokujące teorie spiskowe (później okazało się, że za kampanią dezinformacyjną na temat stanu księżnej stało sześć rosyjskich podmiotów - więcej możecie przeczytać na ten temat TUTAJ). Teraz księżna znów zrezygnowała z jednego z publicznych wydarzeń, a internauci obawiają się, że sytuacja może się powtórzyć. Jednak ekspertka od rodziny królewskiej, przyznała, że o tym, co dzieje się za zamkniętymi drzwiami w posiadłości royalsów nie wie podobno nawet personel Pałacu.
18 czerwca księżna Kate miała pojawić się na wyścigach konnych Royal Ascot. W ostatniej chwili Pałac przekazał jednak informację o absencji żony księcia Williama. "Musi znaleźć odpowiedni balans w czasie stopniowego powrotu do publicznych obowiązków" - donosiło z kolei MailOnline. W sieci zawrzało, a internauci zaczęli spekulować, że księżna może znów mieć problemy ze zdrowiem. Okazuje się jednak, że są skazani na domysły, bo nawet większość pracowników Pałacu nie ma pojęcia, jak czuje się żona przyszłego monarchy. O tym, że istnieje pewnego rodzaju "blokada informacyjna" w tym zakresie poinformowała w rozmowie z Plejadą Wioletta Wilk-Turska
Z tego, co wiem, jeśli chodzi o stan zdrowia księżnej, powstała poważna blokada informacyjna. Mój znajomy zna osobę pracującą w biurze w pałacu Buckingham i oni tam nic nie wiedzą. Biuro prasowe księżnej znajduje się w pałacu Kensington i oni na co dzień bardzo współpracują, natomiast w tej sprawie jest blokada informacji
- powiedziała specjalistka od royalsów. Ekspertka uściśliła, że to niezwykła sytuacja. "Urzędnicy pałacu Buckingham nie znają prawdy i nie wiedzą, co dzieje się z księżną Kate. A to się rzadko zdarza" - podkreśliła.
Wilk-Turska podkreśliła, że księżna Kate ma prawo do tego, by nie informować w pełni opinii publicznej o swoim stanie zdrowia. Ponadto, po przebytej chemioterapii powinna nieco zwolnić i zadbać o siebie. - Spotyka z setkami ludzi i ściska setki, tysiące rąk, w takiej sytuacji łatwo jest się od kogoś zarazić. A ktoś po chemii, po takich przejściach, jest bardziej narażony na ryzyko infekcji - powiedziała. Ponadto ekspertka słusznie zauważyła, że księżna Kate może teraz pojawiać się na wybranych, zdecydowane ważniejszych wydarzeniach, a opuszczać te mniej istotne. Wyścigi konne Royal Ascot zdecydowanie należą do tej drugiej grupy. "Świat się nie zawalił z powodu nieobecności księżnej [na takim wydarzeniu] i faktu, że śmietanka towarzyska nie mogła ocenić jej kapelusza" - powiedziała Plejadzie.
Małysz wspiera WOŚP. Rok temu zagotował się, gdy usłyszał, co o nim napisali dziennikarze
Jabłczyńska gorzko o karierze prawniczej. "Jest to nieopłacalne życiowo"
Ksiądz nie chce być leczony sprzętem od WOŚP. Prawniczka wszystko wyjaśnia
Syn Seweryna nie mówi już po polsku. Tak zwraca się do znanego ojca
Owsiak zdradził, jak mieszka. Takie nieprzyjemności go spotykają
Mann wbija szpilę Nawrockiemu. "Tchórzliwy prezydent". Dalej jeszcze mocniej
Damięcka pokazała grafikę na WOŚP. W komentarzach poruszenie
Annę Popek "atakują czerwone serduszka". Gorzko oceniła WOŚP. "Pomaganie to wybór, a nie przymus"
Bartosz Obuchowicz w szczerym wyznaniu na temat choroby. "To mnie przeraziło"