Była Kevina Federline'a oskarża Britney Spears o kłamstwo. "Przeżywałam ich romans, będąc w ciąży"

Britney Spears nie może zaznać spokoju. Teraz o kłamstwa oskarża poprzednia partnerka jej byłego męża, Kevina Federline'a. Według niej piosenkarka miała kłamać w swojej biografii na temat początku związku z tancerzem.

Britney Spears cały czas jest na językach. Wszystko za sprawą kontrowersyjnej biografii "Kobieta, którą jestem", w której opowiedziała m.in. że była w ciąży z Justinem Timberlakiem, ale piosenkarz przekonał ją do jej przerwania. Amerykańska piosenkarka znana z takich hitów jak "Oops...I did it again", "...Baby one more time" czy "Toxic", poruszyła też wątek związku z tancerzem - Kevinem Federlinem. Księżniczka popu doczekała się z nim synów: Seana i Jaydena. W swojej książce zapewniała, że gdy zaczęła się z nim spotykać, nie wiedziała, że mężczyzna ma na boku inną kobietę, która spodziewała się wtedy ich drugiego dziecka. Poza tym pomagał też kochance wychowywać dwójkę dzieci z jej poprzedniego związku. - Kiedy Kevin poznał Britney, mieliśmy trójkę dzieci i jedno w drodze - mówi dziś Shar Jackson cytowana przez Daily Mail, która oskarża Spears o odbicie ukochanego. Gwiazda popularnego sitcomu z lat 90. "Miesha" w nowym wywiadzie bardzo stanowczo zaprzeczyła twierdzeniom piosenkarki, "Byłam tam, przeżywałam ich romans, będąc w ciąży" - dodaje i jasno wskazuje, że w tym trójkącie to Spears była kochanką jej partnera.

Zobacz wideo Karczemna awantura Britney Spears z dziećmi

Britney Spears mija się w biografii z prawdą?

Według byłej partnerki Kevina Federline'a Britney Spears doskonale zdawała sobie sprawę z jej istnienia. Co więcej, miała wiedzieć, że jest z tancerzem w kolejnej ciąży. Jeśli wierzyć jej zapewnieniom, Britney Spears stąpała jej niemal po piętach i była dla niej bezwzględna, skupiając się tylko na sobie. Siedziała ponoć nawet w 2004 roku w zaciemnionym SUV-ie na szpitalnym parkingu i przez dwie godziny cierpliwie czekała, aż Kevin Federline, będzie świadkiem narodzin swojego drugiego dziecka, Kaleba. Kiedy syn przyszedł na świat, Spears i Federline, jak gdyby nigdy nic, wrócili do domu gwiazdy w Los Angeles. A Jackson została sama w swoim pokoju szpitalnym, tuląc się do nowo narodzonego dziecka. - Czułam się zdradzona i zmiażdżona. Pomyślałam: "Jak mogłeś zrobić coś takiego?" - mówi dziś była partnerka tancerza. Po tym Kevin nie wrócił już do niej. Kilka dni później zaręczył się za to z piosenkarką i niedługo później wziął z nią ślub. Ich małżeństwo rozpadło się w 2006 roku.

W swojej książce Spears na ten temat pisze: "Kiedy wyszłam za Kevina, chciałam to zrobić całym sercem". Niestety Federline był "zafascynowany sławą i władzą". "Wielokrotnie w życiu widziałam, jak sława i pieniądze rujnują ludzi. Widziałem, jak to się dzieje z Kevinem w zwolnionym tempie" - podsumowała artystka.

Synowie odwrócili się od Britney Spears

Rok temu było głośno o tym, że synowie Kevina i Britney wolą mieszkać z ojcem. Wtedy to w rozmowie z Daily Mail, Federline wyznał, że Sean i Jayden od miesięcy nie widzieli mamy. Według niego chłopcy mieli sami o tym zadecydować. Tancerz twierdził, że bardzo dotknęła ich medialna walka związana z kuratelą piosenkarki. Poza tym czuli się niekomfortowo z tym, iż gwiazda publikuje w mediach społecznościowych zdjęcia w stroju Ewy. Z tego powodu nie byli nawet na jej ślubie z Samem Asgharim, z którym swoją drogą niedawno się rozstała. - Chłopcy zdecydowali, że nie będą się z nią teraz spotykać. Minęło kilka miesięcy, odkąd ją ostatni raz widzieli. Podjęli również decyzję, że nie pójdą na jej ślub - powiedział wówczas Federline, który wychwalał fakt, że Spears była pod kuratelą ojca. Według niego to uratowało jej życie.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.