27 lat od premiery "Rodziny zastępczej". Po latach Mrozowska zdradza, co działo się na planie

Monika Mrozowska opublikowała nowy wpis w mediach społecznościowych. Aktorka podzieliła się wspomnieniami z planu "Rodziny zastępczej". Pokazała archiwalne zdjęcia.
Mrozowska
Mija 27 lat od premiery 'Rodziny zastępczej'. Mrozowska wspomina pracę na planie / Fot. KAPIF / Instagram / monikakingamrozowska

"Rodzina zastępcza" była emitowana w telewizji w latach 1999-2009. Dokładnie 27 lat temu premierę miał pierwszy odcinek serialu. W niedawnej rozmowie w programie "halo tu polsat" Tomasz Dedek opowiedział o pracy w formacie. - Praca na planie tego serialu była niebywała. To były najmilsze i najspokojniejsze chwile pracy. Mieliśmy komfortowe warunki pracy, byli tu znakomicie przygotowani reżyserzy. Komfort pracy był tak wielki, że przestaliśmy się w pewnym momencie martwić o teksty. (...) Na ulicy do tej pory jestem Jędrulą, ale to oczywiste po tylu latach, casus Kapitana Klossa - komentował. Teraz głos zabrała Monika Mrozowska, która wcieliła się w rolę Majki Kwiatkowskiej.

Zobacz wideo Zborowska z nowym serialem. Zaskakujące słowa

Monika Mrozowska o "Rodzinie zastępczej". "Dla mnie szok totalny"

W nowym wpisie Monika Mrozowska wspomniała o rocznicy premiery serialu "Rodzina zastępcza". Pokazała archiwalne zdjęcia z kolegami i koleżankami z planu. "Czy wiecie, że 27 lat temu (dokładnie 23 lutego 1999 roku) został wyemitowany premierowy odcinek 'Rodziny zastępczej'? Dla mnie szok totalny, bo to oznacza, że ja też mam już bardzo dużo lat" - zaczęła i podzieliła się z internautami pewną ciekawostką. "Na początku realizowaliśmy serial w przygotowanej scenografii Wytwórni Filmów na ulicy Chełmskiej w Warszawie, a dopiero po roku przenieśliśmy się do domu w Radości na ulicę Frezji 15" - dodała.

 

Monika Mrozowska o zachowaniu fanów. "Dla wielu z was już na zawsze pozostanę..."

W dalszej części wpisu Mrozowska zaznaczyła, że bardzo zżyła się z aktorami z serialu "Rodzina zastępcza". "Na planie spędziliśmy dziesięć lat. Żegnaliśmy ze smutkiem panią Gabrielę Kownacką i pana Stanisława Michalskiego" - pisała. Aktorce nie przeszkadza, że wiele osób wciąż kojarzy ją z postacią, w którą wcielała się w serialu. "Choć zagrałam do tej pory w kilkunastu teatrach TV, kilkunastu serialach, brałam udział w wielu programach telewizyjnych, to dla wielu z was już na zawsze pozostanę Majeczką. Ale to najprzyjemniejsza 'łatka', jaką mogłabym sobie wymarzyć" - dodała. 

Więcej o: