Pierwszy Superman poznał najgorsze oblicze sławy i popełnił samobójstwo. A może ktoś mu pomógł?

George Reeves, czyli pierwszy Superman w historii, zginął samobójczą śmiercią. Przynajmniej na to wskazuje oficjalna wersja wydarzeń. Dlaczego pojawia się więc tyle doniesień, że było inaczej?

Wokół śmierci George'a Reevesa od początku narastało sporo wątpliwości. Koroner podczas oględzin miejsca zbrodni stwierdził, że rana w głowie wskazuje na samobójstwo i taką też wersję przyjęto w trakcie śledztwa. W śmierć trudno było uwierzyć najmłodszym fanom aktora, dla których zginął ulubiony bohater walczący z niesprawiedliwością w "Przygodach Supermana". Zupełnie inny rodzaj niewiary w samobójstwo Reevesa miała jego matka, która wynajęła detektywa, który miał dojść, kto tak naprawdę zabił jej syna. Policja nie chciała kontynuować śledztwa i zamknęła je już po kilku dniach. Szybko jednak pojawiły się wątpliwości, bo świadkowie składali sprzeczne zeznania, a ślady nie zostały odpowiednio zabezpieczone (m.in. nie zdjęto odcisków palców z rewolweru). Najwięcej pytań budzi fakt, że w pokoju znaleziono jeszcze dwie kule, które zostały wystrzelone tego samego wieczoru.

Zobacz wideo Śmierć Ledgera łączono z rolą "Jokera". Jakubik po "Wołyniu" miał koszmary. Granie w tych filmach przypłacili zdrowiem

Patricia Douglas"Najbardziej prymitywna impreza w Hollywood". Douglas o gwałcie mówiła głośno

Niespełnione ambicje 

Choć George Reeves swój filmowy debiut zaliczył już w 1939 roku w "Przeminęło z wiatrem", jego rola w produkcji w rzeczywistości była niewielka i nie wpłynęła znacząco na rozpęd kariery. To stało się powodem rozterek aktora, który wiązał w tym angażem spore nadzieje. Przez długi czas żył w przekonaniu, że wkrótce przyjdzie jego moment i otrzyma propozycję, która pozwoli mu rozwinąć skrzydła. Dwadzieścia lat później, w momencie śmierci, miał na swoim koncie jedną istotną rolę - właśnie w "Przygodach Supermana". Zamiast satysfakcji, że w końcu się udało, wcale nie był zadowolony, że musi wciskać się w ciasny strój.

 

Uważał, że stać go na coś więcej, jednak udział w kolejnych sezonach "Przygód Supermana" i brak innych perspektyw sprawiły, że wkrótce pogodził się z myślą, że nigdy nie będzie "poważnym aktorem". Choć po każdym sezonie wrzucał do ogniska strój, którego tak nienawidził, to w gruncie rzeczy cieszył się, że zdobył uznanie publiczności. Były to co prawda głównie dzieci, które zaczepiały go na ulicach i nie odróżniały, że Reeves to Reeves, a nie Superman. A on wcale nie chciał ich wyprowadzać z błędu - celowo unikał palenia papierosów w tłumie zakochanych w nim dzieciaków i również poza godzinami pracy przekonywał o swojej wyjątkowości przechodniów proszących o autografy. 

George ReevesGeorge Reeves EASTNEWS

Miał być ślub

Na etapie rozkręcania swojej kariery George poznał starszą Toni Mannix i rozpoczął długi i intensywny romans. Warto wspomnieć, że w tym czasie Toni była już żoną jednego z najważniejszych producentów filmowych w Hollywood, Eddiego Mannixa, który był związany z wytwórnią Metro-Goldwyn-Mayer. Mówiło się, że nawet jeśli wie o relacji George'a i Toni, nie ma nic przeciwko ich romansowi, bo sam nie ukrywał długiej listy swoich kochanek. Dochodziło zresztą nawet do sytuacji, podczas których przy jednej kolacji zasiadali Toni, George, Eddie i jedna z jego obecnych dziewczyn. 

Toni i Eddie MannixToni i Eddie Mannix eastnews

Toni była zauroczona młodszym kochankiem, który zapewniał ją o swoim głębokim uczuciu. Obdarowywała go drogimi prezentami i kupiła dom. George pewnego weekendu 1958 roku wyjechał na spotkanie do Nowego Yorku, gdzie poznał atrakcyjną imprezowiczkę Leonorę Lemmon i postanowił zakończył romans z oddaną mu Toni. W tamtym czasie chwalił się przyjaciołom, że Leonora sprawiła, że znów poczuł się młody. Para w ciągu roku się zaręczyła, zarezerwowali salę i zaprosili gości na ślub zaplanowany na 19 czerwca 1959 roku. Nigdy do niego nie doszło, bo George Reeves zmarł trzy dni wcześniej. 

Morderstwo czy samobójstwo?

W dniu śmierci, 16 czerwca 1959 roku, Leonora i George zorganizowali imprezę w swoim domu. Obydwoje nie stronili od alkoholu, a po spożyciu zdarzały im się agresywne odzywki i wymiany zdań zakończone kłótnią. Ich znajomi potwierdzali, że nie byli zgodną parą, a zbliżające się zaręczyny wcale nie napawały optymizmem, że coś się w tej kwestii zmieni. Tego wieczoru serialowy Superman udał się wcześniej spać, jednak głosy dochodzące z salonu nie pozwoliły mu zasnąć. Wrócił więc na chwilę do znajomych i żony, by zwrócić im uwagę, a przy okazji wypił jeszcze jednego drinka. Według świadków udał się z powrotem do sypialni. I tam właśnie został znaleziony - na łóżku, z pistoletem w ręku i śmiertelną raną postrzałową głowy. Koroner, który przybył na miejsce zdarzenia w asyście policji, niemal od razu stwierdził, że Reeves popełnił samobójstwo. Nie była do tego przekona jego matka, ale też opinia publiczna. W końcu w pokoju znaleziono dwie dodatkowe kule, choć żaden z gości nie słyszał momentu ich wystrzału. Dodatkowo, znajomi i narzeczona wezwali policję dopiero po 45 minutach od momentu śmierci George'a. Wszyscy jednak tłumaczyli, że spanikowali. Poza tym byli tak pijani, że wersje zdarzeń z tego wieczoru znacząco się od siebie różniły. 

Zobacz też: Superman po czterdziestce: Jak wygląda teraz Dean Cain?

Wersji zdarzeń z nocy śmierci George'a Reevesa jest wiele 

W filmie Allena Coultera "Hollywoodland" reżyser przedstawił trzy najbardziej prawdopodobne - oprócz samobójstwa - wersje wydarzeń z tego wieczoru. Za zakończenie życia aktora mogła być odpowiedzialna jego porywcza narzeczona, jednak trudno tutaj wskazać jakieś konkretne dowody. Ciekawostkę stanowi jednak fakt, że Leonora po śmierci George'a bardzo szybko wyjechała do Nowego Jorku. Zabrała ze sobą jedynie czek z pieniędzmi, które miały być przeznaczone na miesiąc miodowy pary. Już nigdy nie wróciła w okolice dawnego domu, w którym mieszkała z Reevesem. 

George Reeves, Leonora LemmonGeorge Reeves, Leonora Lemmon źródło: findagrave

O wiele bardziej prawdopodobne wydaje się zabójstwo z rąk Toni, która nie mogła pogodzić się z tym, że mężczyzna, któremu oddałaby wszystko, porzucił ją dla młodszej kochanki. W końcu po rozstaniu bardzo silnie przeżywała zakończenie relacji z aktorem, wystawała pod jego domem i wydzwaniała nawet 20 razy dziennie. Musiał to zauważyć jej mąż, Eddie, który być może podejrzewał romans, jednak zachowanie żony jednoznacznie go potwierdziło. Mannix był w Hollywood znany ze swojego powiązania z mafią, która pozbywała się świadków niewygodnych dla wytwórni Metro-Goldwyn-Mayer, w której pracował. Wielu uważało, że Mannix zabił swoją pierwszą żonę, gdy w 1937 roku jej samochód został zepchnięty z drogi w pobliżu nocnego klubu należącego do jednego z jego kumpli. Śmierć kolejnej żony byłaby bardzo niepokojąca, więc może tym razem zdecydował się pozbyć kochanka?

Wrak człowieka 

Wersji wskazujących na śmierć George'a Reevesa jest sporo, jednak żadnej z nich nie da się jednoznacznie potwierdzić. W końcu jego ciało zostało dwukrotnie poddane autopsji, a podczas obu sekcji stwierdzono ślady charakterystyczne dla samodzielnie zadanej rany postrzałowej. Skąd w takim razie wzięły się jeszcze dwie wystrzelone kule, które zostały znalezione w pokoju aktora? Podobno George lubił po alkoholu grać w coś na kształt rosyjskiej ruletki. Co prawda zazwyczaj robił to w trakcie popisów przed znajomymi, a w środku nie było nabojów, ale być może w noc śmierci zamroczony alkoholem zapomniał ich wyjąć. Trudno jednak uwierzyć, że sam w pokoju bawiłby się w podobny sposób. 

George ReevesGeorge Reeves EASTNEWS

Bartłomiej FrykowskiBartłomiej Frykowski zginął w domu Karoliny Wajdy od ciosów nożem

Liczne teorie spiskowe na temat śmierci George Reevesa wynikają z faktu, że trudno pogodzić się z myślą, że 45-latek u szczytu sławy na trzy dni przed swoim ślubem decyduje się odebrać sobie życie. Prawda jest taka, że Reeves wpadł w pułapkę - cierpiał na zawodowe niespełnienie, bo był zaszufladkowany i postrzegany jako aktor jednej roli i przez to nie brany na poważnie. Hollywood zaczynało go powoli niszczyć i stawał się wrakiem człowieka uzależnionego od alkoholu. Wiąże się z Leonore, z którą nie jest szczęśliwy. A jeszcze wcześniej igra z ogniem i wdaje się w romans zamężną Toni. Lata mijają, a w jego życiu nie pojawia się okazja, by przestać być wyłącznie bohaterem dla dziecięcej publiczności. W końcu podejmuje decyzję o zakończeniu życia.

Więcej o: