Wymuszono odwołanie koncertów Behemotha w Stambule. Nergal uderza we władze

Koncerty Behemotha i rosyjskiego zespołu Slaughter to Prevail, które miały odbyć się w Stambule, zostały odwołane. W najnowszym wywiadzie Nergal odniósł się do decyzji władz miasta.
Nergal, koncert zespołu Behemoth
Fot. KAPiF.pl, Krzysztof Zatycki / Agencja Wyborcza.pl

10 i 11 lutego w Stambule miały odbyć się koncerty polskiej grupy deathmetalowej Behemoth i rosyjskiego zespołu Slaughter to Prevai. Wydarzenia niespodziewanie zostały odwołane. To najprawdopodobniej pokłosie kampanii zorganizowanej przez prorządową telewizję Akit TV, w której dziennikarze przekonywali, że oba zespoły stanowią zagrożenie dla dzieci i młodzieży oraz propagują satanizm. "Żadna działalność psująca społeczeństwo nigdy nie była dozwolona w Stambule i nie będzie dozwolona w przyszłości" - zgodził się z nimi burmistrz miasta. W rozmowie z Plejadą Nergal, lider Behemotha, odniósł się do całego zamieszania. 

Zobacz wideo Najgłośniejsze skandale polskiego show-biznesu. Nie zapomnimy o nich prędko

Nergal uderza w tureckie władze. "Konserwatyzmy biorą górę" 

Behemoth cieszy się w Turcji ogromną popularnością. Początkowo nic nie wskazywało na to, że koncerty będą musiały zostać odwołane. - Ten ban przyszedł do nas z zaskoczenia tak naprawdę i nikt się tego nie spodziewał. Wielokrotnie graliśmy w Turcji, mamy tutaj naprawdę spory fanbase. Oczekiwaliśmy około dwóch tys. ludzi na koncercie w Stambule i nie było najmniejszych znaków, które mogłyby wskazywać, że coś może nie pójść po naszej myśli - wyjaśnił Nergal.

Muzyk jest rozczarowany decyzją władz. - Nigdy wcześniej z taką sytuacją w tej części świata nie mieliśmy do czynienia, ale wygląda na to, że grawitacja w tę stronę działa, że te konserwatyzmy biorą górę po prostu - nie tylko europejskie, bo w Indiach też chcą zbanować nam koncert. Szkoda ludzi, szkoda, że nie możemy wystąpić, ale show musi trwać - lecimy do Tajlandii i tam myślę, że wszystko pójdzie dokładnie tak, jak planujemy. Później jest Japonia, Australia oraz Chiny - mówił. 

Internauci reagują na odwołane występy. "Władze nie rozumieją sztuki" 

Pod najnowszym postem zespołu zaroiło się od komentarzy rozczarowanych fanów z Turcji. "Niestety, nasz obecny rząd nie rozumie sztuki ani nie szanuje artystów; zamiast tego wykorzystuje każdą okazję do propagandy, by zatruć społeczeństwo. Mam nadzieję, że będziemy mogli ugościć was w o wiele lepszych czasach i powitać tak, jak na to zasługujecie", "Odwołanie koncertu w Stambule jest naprawdę żenujące. Czujemy smutek i gniew. Tak mi przykro" - czytamy. 

Więcej o: