10 i 11 lutego w Stambule miały odbyć się koncerty polskiej grupy deathmetalowej Behemoth i rosyjskiego zespołu Slaughter to Prevai. Wydarzenia niespodziewanie zostały odwołane. To najprawdopodobniej pokłosie kampanii zorganizowanej przez prorządową telewizję Akit TV, w której dziennikarze przekonywali, że oba zespoły stanowią zagrożenie dla dzieci i młodzieży oraz propagują satanizm. "Żadna działalność psująca społeczeństwo nigdy nie była dozwolona w Stambule i nie będzie dozwolona w przyszłości" - zgodził się z nimi burmistrz miasta. W rozmowie z Plejadą Nergal, lider Behemotha, odniósł się do całego zamieszania.
Behemoth cieszy się w Turcji ogromną popularnością. Początkowo nic nie wskazywało na to, że koncerty będą musiały zostać odwołane. - Ten ban przyszedł do nas z zaskoczenia tak naprawdę i nikt się tego nie spodziewał. Wielokrotnie graliśmy w Turcji, mamy tutaj naprawdę spory fanbase. Oczekiwaliśmy około dwóch tys. ludzi na koncercie w Stambule i nie było najmniejszych znaków, które mogłyby wskazywać, że coś może nie pójść po naszej myśli - wyjaśnił Nergal.
Muzyk jest rozczarowany decyzją władz. - Nigdy wcześniej z taką sytuacją w tej części świata nie mieliśmy do czynienia, ale wygląda na to, że grawitacja w tę stronę działa, że te konserwatyzmy biorą górę po prostu - nie tylko europejskie, bo w Indiach też chcą zbanować nam koncert. Szkoda ludzi, szkoda, że nie możemy wystąpić, ale show musi trwać - lecimy do Tajlandii i tam myślę, że wszystko pójdzie dokładnie tak, jak planujemy. Później jest Japonia, Australia oraz Chiny - mówił.
Pod najnowszym postem zespołu zaroiło się od komentarzy rozczarowanych fanów z Turcji. "Niestety, nasz obecny rząd nie rozumie sztuki ani nie szanuje artystów; zamiast tego wykorzystuje każdą okazję do propagandy, by zatruć społeczeństwo. Mam nadzieję, że będziemy mogli ugościć was w o wiele lepszych czasach i powitać tak, jak na to zasługujecie", "Odwołanie koncertu w Stambule jest naprawdę żenujące. Czujemy smutek i gniew. Tak mi przykro" - czytamy.
Policja przekazała informacje ws. śmierci Magdaleny Majtyki. Zapowiada śledztwo
Poruszający wpis Anity Werner o powrocie Andrzeja Morozowskiego do TVN24. Wystarczyły trzy słowa
Krzysztof Piasecki zdradza, z czego żyje na emeryturze. Doradzono mu w ZUS-ie
Nawrocka 5 marca w brązowym garniturze i czarnej pelerynie. Ekspertka modowa mówi, co poszło nie tak
Kaczorowska zażądała usunięcia filmów Peli z Folwarską? Wiadomo, o co poszło
Andrzej Piaseczny ma dom na wsi. Właśnie rozpoczął prace w spektakularnym ogrodzie
Magdalena Majtyka nie żyje. Teatr, w którym pracowała, wydał w piątek wieczorem pilny komunikat
"Kocham cię, Polsko" wróciło do TVP 6 marca. Widzowie zirytowani: Dłużej nie wytrzymam
Sipowicz rozsypał prochy Kory w jeziorze, później wskoczył do wody. "Po jej śmierci byłem w dziwnym stanie"