Jola Rutowicz dała się poznać polskim telewidzom jako uczestniczka i zwyciężczyni czwartej edycji polskiego "Big Brothera". Była jedną z najbardziej kontrowersyjnych postaci w całej historii tego programu, szokowała długością tipsów, wyrazistym makijażem i różem stylizacji. Widzowie na długo zapamiętali zarówno jej zachowanie w programie, jak i związek z Jarosławem Jakimowiczem. Celebrytka przeszłość zostawiła jednak za sobą, a szczęścia postanowiła poszukać za oceanem.
Jola Rutowicz w 2009 roku przeprowadziła się do Stanów Zjednoczonych. Stopniowo celebrytka zmieniała swój wizerunek - zrezygnowała z częstych wizyt w solarium i zmieniła kolor włosów na blond. Chociaż wraz z wyjazdem do słonecznego Miami Rutowicz zniknęła z polskiego show-biznesu, to jednak co jakiś czas dawała o sobie znać, wstawiając nowe zdjęcia po przebytej metamorfozie. Ostatnio zwyciężczyni "Big Brothera" podzieliła się ze swoimi instagramowymi obserwatorami aktualnymi fotkami. Jak widzimy, pobyt na Florydzie bez wątpienia jej służy!
Największy wpływ na zmianę wyglądu Joli Rutowicz miała jednak nie zmiana fryzury, lecz przebyte operacje plastyczne i zabiegi medycyny estetycznej. Celebrytka zdecydowała się bowiem na korektę nosa. Tak celebrytka pisała o swoim ostatnim zabiegu:
Pełen profesjonalizm! (...) Efekt operacji przeszedł moje najmilsze oczekiwania. (...) Już siedem dni po zabiegu mogłam swobodnie wrócić do codzienności.
A Wam jak się podoba nowa Jola Rutowicz?
Doda zwróciła się do Donalda Tuska na antenie TVP Info. Padła zaskakująca prośba
Nazwisko Anny Jagodzińskiej w aktach Epsteina. Modelka przerywa milczenie
Piaseczny nie mógł dłużej milczeć. Takie zdanie ma o Jeżowskiej w "The Voice Senior"
Nazwisko żony Adamczyka w mailach Epsteina. Jej prawnik wyjaśnia: To mógł być każdy inny na świecie
Afery po koncercie Maleńczuka w Zamościu ciąg dalszy. Odpowiada radnej PiS
Agata Passent nie musi już pracować do końca życia. Co roku na jej konto wpływa gigantyczna kwota
Serialowa Franka apeluje do widzów "M jak miłość". "To jest wszystko moja wina"
Powierza w szczerym wyznaniu: Mam chorobę grubych ud i mam na to papiery
Serowska chciała rodzić naturalnie, ale skończyło się cesarką. "Straciłam dużo krwi"