Nazwisko Anny Jagodzińskiej w aktach Epsteina. Modelka przerywa milczenie

Nazwisko jednej z najbardziej znanych polskich modelek znalazło się w dokumentach Jeffreya Epsteina. Anna Jagodzińska nie czekała na dalsze spekulacje i jasno odniosła się do sprawy.
Anna Jagodzińska, Jeffrey Epstein
REUTERS, Kapif

4 lutego Anna Jagodzińskiej postanowiła publicznie odnieść się do jej obecności w dokumentach Jeffreya Epsteina i opublikowała w mediach społecznościowych oświadczenie. Modelka jednoznacznie zdementowała wszelkie sugestie o jakichkolwiek relacjach z amerykańskim przestępcą seksualnym.

Zobacz wideo Polskie wątki w aktach Epsteina. Tusk: Tego nie można tak zostawić

Anna Jagodzińska zabiera głos po ujawnieniu maili Jeffreya Epsteina. "Nigdy go nie znałam"

Jak wynika z ujawnionej korespondencji mailowej Epsteina, nazwisko Jagodzińskiej pojawiło się w kontekście sprawy odszkodowawczej. Dotyczyła ona pozwu przeciwko agencji Next Model Management związanej ze zmianą warunków kontraktu, w wyniku czego modelka miała stracić 230 tys. dolarów. Epstein miał uzyskać dostęp do tych informacji za pośrednictwem pracownika agencji MC2, którą finansował. 

Modelka, znana z pracy dla największych domów mody i obecności na okładkach prestiżowych magazynów, stanowczo zaprzeczyła jakimkolwiek powiązaniom z Epsteinem. "W związku z pojawiającymi się w mediach sugestiami dotyczącymi moich rzekomych 'powiązań' z J. Epsteinem, stanowczo oświadczam, że są one nieprawdziwe" - napisała w oficjalnym oświadczeniu.

Nigdy nie znałam J. Epsteina ani nie utrzymywałam z nim żadnych relacji - bezpośrednich, pośrednich, prywatnych ani zawodowych

- dodała Jagodzińska na InstaStories. 

Sandra Kubicka także znalazła się w dokumentach Jeffreya Epsteina. Modelka wyjaśnia

Warto zaznaczyć, że samo pojawienie się nazwiska w dokumentach Jeffreya Epsteina nie jest równoznaczne z istnieniem jakichkolwiek relacji z nim. Przypomnijmy, że w ujawnionych przez amerykańskie instytucje dokumentach pojawiło się także nazwisko Sandry Kubickiej. Jest to jednak jedynie pojedyncze, archiwalne wspomnienie, które nie wskazuje na jakiekolwiek powiązania modelki z tą głośną sprawą. 

- W tamtym okresie byłam dość popularną w Stanach modelką. Świadomość, że taki człowiek zwrócił na mnie uwagę i mogłam stać się jego ofiarą, jest dla mnie po prostu przerażająca i obrzydliwa. Nie znałam Jeffreya Epsteina, nigdy go nie spotkałam, a o jego istnieniu i odrażających czynach dowiedziałam się dopiero z doniesień medialnych i z dokumentu na Netfliksie - przekazała Sandra Kubicka w rozmowie z redakcją Plotka.

Więcej o: