Dominika Serowska wraz ze swoim ukochanym Marcinem Hakielem doczekała się syna. Chłopiec przyszedł na świat pod koniec 2024 roku. Zakochani niedawno świętowali pierwsze urodziny Romea. Serowska otwarcie mówiła o ciąży i macierzyństwie, bez zbędnego lukrowania całego procesu. Ostatnio wypowiedziała się na temat porodu. Okazało się, że nie wszystko poszło tak, jak chciała.
Dominika Serowska dla Plotka opowiedziała o swoim porodzie. Wyznała, że chciała rodzić naturalnie. Z uwagi na infekcję w trzecim trymestrze, było to jednak niemożliwe. W trakcie operacji pojawiły się pewne komplikacje, a Serowska straciła dużo krwi i spadło jej ciśnienie. Na szczęście wszystko skończyło się dobrze.
"Byłam bardzo zadowolona z opieki w szpitalu. Byłam w tym samym szpitalu kilka miesięcy wcześniej, z kolką nerkową w ciąży. Chciałam rodzić naturalnie, ale miałam infekcję w trzecim trymestrze, więc nie mogłam, więc zdecydowano o cesarce. Zabieg cesarki to była moja pierwsza operacja w życiu, więc bardzo się stresowałam. Zastrzyk w kręgosłup też w sumie nie jest taki straszny, jak go malują. Natomiast ja podczas operacji straciłam dużo krwi, bardzo spadło mi ciśnienie i przez to, że miałam podaną oksytocynę na obkurczenie macicy, to ciężko mi się po niej oddychało, więc miałam taki dziwny zjazd. Potem to się unormowało, ale gdy przyjechałam na salę poporodową i zobaczyłam Marcina z młodym, to w ogóle nie wiedziałam, gdzie jestem i co się dzieje" - powiedziała Dominika Serowska w rozmowie z Plotkiem.
Dominika Serowska w rozmowie z Marcinem Wolniakiem w podcaście "Galaktyka Plotek" wyznała, jak wyglądała jej waga jeszcze przed zajściem w ciążę. Celebrytka przyznała, że była bardzo szczupła. - Ja ważę teraz tyle, co pewnie większość przeciętnych kobiet w Polsce. Ja zawsze byłam bardzo szczupła. Ja, zachodząc w ciążę, ważyłam 48 kilo. Wiem, że dla kogoś to jest za mało, ale ja to lubię, mi się to podobało, ja się dobrze czułam. Będę dążyć do takiej wagi albo bliskiej - podkreśliła.
Opowiedziała o całym procesie utraty wagi po narodzinach syna. Przyznała, że powrót do dawnej figury wymaga dużego nakładu pracy. Zdradziła też anegdotę z udziałem ukochanego. - No wiadomo, no wiesz, ja zawsze byłam szczupła. To wydawało mi się, że po ciąży to tak od razu mi zleci. No tak nie jest. To trzeba włożyć w to dużo pracy. Plus Marcin mnie bardzo w ciąży rozpieszczał z jedzeniem i nadal to robi. Chodzę na siłownię, dużo ćwiczę, staram się zrzucić, a on przychodzi do mnie z czterema tabliczkami czekolady. Ja mówię - aha. To jest ciężka robota - wyznała.
Dorota Gawryluk reaguje na krytykę po debacie u Nawrockiego. Jest też stanowisko Polsatu
Tak wygląda mazurska willa Kwaśniewskich. Tuż obok kryje się coś jeszcze
Lewandowska w ogniu krytyki za wakacje bez dzieci. Hyży się odpaliła
Moby poruszony widokiem w Warszawie. Tysiące reakcji pod emocjonalnym nagraniem
Wachowicz wraz z Kurzopkami pożegnała się z "halo tu polsat". Mówi o zaskoczeniu
Tak nazywała się Marta Nawrocka przed ślubem. Długo o tym nie mówiono
Miszczak zapytany o odejście Cichopek i Kurzajewskiego z Polsatu. "Kiedyś źle wybrali i płacą za to cenę"
"Taniec z gwiazdami" bez wielkich gwiazd? Wygodę aż zatkało! "Szukanie dziury w całym"
Nie pałac ani nie apartament. Tak naprawdę wygląda dom Donalda Tuska