Jarosław Kuźniar zyskał popularność przede wszystkim dzięki swojej dziennikarskiej działalności. Przez lata był związany ze stacją TVN, w której prowadził m.in. "Dzień Dobry TVN" oraz "X Factor". Po odejściu z telewizji w 2016 roku Kuźniar był łączony z radiem, jak i dziennikarstwem internetowym. Mało kto wie, że w międzyczasie zajmował się także własnymi biznesami - biurem podróży Goforworld oraz platformą Funwisher. Jak obecnie wiemy, prezenter nie miał do nich jednak szczęścia.
Przypomnijmy, że o zamknięciu funkcjonującego od dziesięciu lat biura Goforworld Kuźniar poinformował zaledwie pod koniec stycznia bieżącego roku. Jak się okazało, założona w 2018 roku spółka Funwisher także miała właśnie zakończyć działalność. Platforma zajmowała się organizacją spersonalizowanych życzeń od gwiazd. Mimo iż pomysł ten mógł podbić rynek, firma z czasem zaczęła generować głównie straty. O zamknięciu Funwishera Kuźniar opowiedział w wywiadzie dla wirtualnemedia.pl.
To przemyślana decyzja biznesowa. O dalszych krokach będę informował zainteresowane strony w odpowiednim do tego czasie
- stwierdził dziennikarz. Ujawnił przy tym też jeden z powód swojej decyzji. - Start kampanii tuż przed świętami to był zły pomysł, żałuję, że organizatorzy nie odwiedli nas od niego. Straciliśmy pół cennego miesiąca - powiedział dla mediów Kuźniar.
Kuźniar powrócił do tematu pożegnania się ze stacją TVN w 2022 roku w podcaście "Rozmowy na pełnej". Ujawnił, że przez całą telewizyjną karierę mierzył się z hejtem, jednak końcowo to nie on wpłynął na jego ostateczną decyzję o odejściu z pracy. Szefostwu dziennikarza miało przeszkadzać zamiłowanie Kuźniara... do podróżowania. - Dotąd wydawało mi się, że nikomu nie przeszkadza, że podróżuję. Wracałem mądrzejszy, to bardzo pomagało mi w programie telewizyjnym na żywo, budowało uczciwość i wiarygodność. Moją i stacji. Nagle uznano, że to może zaszkodzić TVN24 - opowiedział w podcaście prezenter.
Burza po przerwanym koncercie Męskiego Grania. Widzowie domagają się jednego
Aktorka założyła zbiórkę na "wesele marzeń", a internet się zagotował. "Żenada i brak klasy"
Tak dziś wspomina Annę Przybylską jej najmłodszy syn. Te słowa zostają w pamięci. "Staram się"
Tajner opowiedziała o kulisach małżeństwa z Wiśniewskim. "Michał pił, zawalał różne rzeczy"
Internauci oburzeni stawkami za pracę na planie "Rancza". "To chyba żart"
Grała Wonder Woman. Tak dziś wygląda 75-letnia Carter, która zapewnia, że nie poprawiała urody
Poseł Konfederacji twierdzi, że niska dzietność to wynik dyskryminacji mężczyzn. Biejat się nie patyczkuje
Julia von Stein cierpi po drugim liftingu. Gojdź mówi wprost o ryzyku. Wylicza, jakie mogą być powikłania
To za to Blanka oberwała po występie na Miss Supranational 2026. "Żenada"