Karol Nawrocki w ostatnim czasie zaliczył dwa ważne wystąpienia. 15 stycznia kandydat na prezydenta pojawił się na konferencji prasowej, a dzień później, 16 stycznia wygłosił przemowę na spotkaniu z korpusem dyplomatycznym. Autor książki "Mowa ciała mówcy" Maurycy Seweryn ocenił dla nas oba przemówienia. Jedno z nich przerosło Nawrockiego.
Ekspert od mowy ciała już na samym początku zauważył, że Nawrocki nie do końca wie, jak odnaleźć się na konferencji. - Zanim został zapowiedziany, rozmawiał sobie z ludźmi dookoła, jakby go to nie interesowało. Ludzie to widzą - podkreślił trener. Lepiej nie było, kiedy Nawrocki już wszedł na scenę. - Po pierwsze, mówił bardzo chaotycznie, a wynika to z tego, że nie był przygotowany. Leciał z głowy. Po drugie, widać to było po jego zachowaniu niewerbalnym w postaci operowania głosem. Potrzebował częściej oddychać przy wzroście adrenaliny i poziomu stresu, przez co słychać było w mikrofonach, jak co chwilę łapie powietrze. To jest sygnał stresu. Takie sygnały obniżają wiarygodność mówcy - tłumaczył.
Później nieco bardziej skupił się na komunikatach niewerbalnych. - Lekko zdenerwowana mimika. Słaby uśmiech. Lekko uniesione, zaskoczone brwi. Ramiona w wersji do środka, czyli w pozycji zamkniętej. Gest bezradności. To ułożenie rąk na wysokości klatki piersiowej. Z kolei dłonie połączył w geście "niezdecydowania". Jest to gest połączenia koszyczków z wygiętymi palcami. Ten gest był na tyle nietypowy dla pana Nawrockiego i nieprzećwiczony, że w momencie kiedy przemawiał, kiedy chciał gestykulować, przechodził z nacisku na jeden palec i naciskał na drugi. To był taki śmieszny gest, który był wykonywany wysoko, więc był widoczny. Kolejnym elementem świadczącym o stresie była duża liczba wypełniaczy. Plusem było to, że konferencja odbyła się w ciągu dnia, więc oświetlenie było korzystne. Jasna karnacja, szczerość, otwartość, komunikatywność. Z drugiej strony tłum ludzi, pokazanie, że "jesteś od ludzi", ale oni byli tylko tłem - zauważa Maurycy Seweryn.
PRZECZYTAJ WIĘCEJ: Ekspert bez trudu wyłapał stres Tuska na spotkaniu z Zełenskim. "Przyjaźni tam nie ma" [PLOTEK EXCLUSIVE]
Ekspert zauważył, że wystąpienie z 16 stycznia poszło Nawrockiemu zdecydowanie lepiej. - Wynika to z tego, że ewidentnie było ćwiczone. Poświęcono sporo czasu. Prawdopodobnie mogli to być trenerzy premier Szydło albo prezydenta Dudy, bo widzę podobny styl. Widać to w płynnej gestykulacji, w dążeniu do tego, aby jako formę gestu startowego stosować tzw. gest biznesowy (pionowe ułożenie rąk z kciukami do góry), typowo amerykański, silny gest. Lepsze wystąpienie niż Trzaskowskiego w czasie startu kampanii wyborczej - zaznaczył. Ekspert stwierdził także, że wizerunek Nawrockiego pokazywany w mediach społecznościowych (dynamiczny, wyluzowany) nie współgra z tym, co ludzie widzą na konferencjach. - Trzeba to albo wypośrodkować, albo dopasować do tego, jakie są oczekiwania po kandydacie na prezydenta - podsumował.
Oddaj swój głos w drugiej edycji plebiscytu Jupitery Roku! Kto zostanie Gwiazdą Roku, a kto zgarnie statuetkę za Międzyplanetarny Hit Roku? O tym decydujesz Ty!
Alicję Janosz ostrzegano przed Wojewódzkim. "To mnie zwaliło z nóg"
To działo się na zajęciach z Zapendowską. Janosz po latach wyjawiła szczegóły
Spięcie za kulisami koncertu? Górniak miała odmówić występu ze znaną wokalistką
Syn Rozenek pochwalił się projektem butów na paryskiej uczelni. Takiego modelu nie spotkacie na ulicy
Kolejna para z "Rolnik szuka żony" spodziewa się dziecka! "Czekamy na nasze maleństwo"
Po odwołanym występie wybuchła burza. Kabaret Skeczów Męczących reaguje na krytykę
Anna Mucha zobaczyła wiadomość ze szkoły córki i zdębiała. "Co za g***o"
"Gościa nie obchodzi...". Ekspertka: Hotel Gołębiewski zalicza wpadkę po wpadce po wizycie Książula
Hajduk powiedziała, co myśli o Skolimie. "Mam do tego prawo"