30 lat temu w hali Stoczni Gdańskiej wybuchł pożarł, w którym rannych zostało 300 osób, a siedem straciło życie. Do tragedii doszło tuż po koncercie zespołu Golden Life. W tym samym miejscu miała się wówczas odbyć transmisja z gali MTV z Berlina, dlatego część ludzi została wewnątrz hali. Muzycy zespołu nie ukrywają, że zdarzenie było dla nich niezwykle trudnym przeżyciem. Po latach wywołali z pamięci druzgocące obrazy.
Podczas koncertu Golden Life w hali Stoczni Gdańskiej nic nie wskazywało na to, że wieczór zakończy się ogromną tragedią. Zespół zasilający szeregi Gdańskiej Sceny Alternatywnej wówczas miał za sobą premierę trzeciego albumu "Natura", a ich koncerty przyciągało coraz więcej nowych fanów. Po występie w Gdańsku część muzyków była już w drodze do domu. Pozostali zaś nadal przebywali w hali, udzielając wywiadów i zwijając sprzęt. Nagle, na ich oczach, zaczął rozgrywać się prawdziwy dramat. - Trafiłem do bocznego, mniejszego wyjścia. Gęsty, obezwładniający dym, człowiek od razu padał - wspomniał basista zespołu, Jacek Bogdziewicz w rozmowie z gdansk.pl. Muzycy dokładnie pamiętają ten dzień. To, co zobaczyli w hali, nie mieściło im się w głowie. - Widziałem ludzi z płonącymi włosami, ciężko o tym opowiadać -powiedział Jarosław Turbiarz, gitarzysta. Poszkodowanych w tragedii ludzi odwiedzali też w szpitalach. - Widziałem ludzi z płonącymi włosami, ciężko o tym opowiadać - dodaje Jarosław Turbiarz. Jednak jedno spotkanie szczególnie utkwiło w pamięci jednego z muzyków. - Po jednym z koncertów podeszła do mnie matka jednej z ofiar. Jej córka została stratowana. Strasznie to przeżyłem - przyznał.
PRZECZYTAJ TEŻ: Doda pojechała pomóc powodzianom, z trudem panuje nad emocjami. "To był dla mnie szok"
Pożar, choć fatalny w skutkach, mocno wpłynął na późniejsze losy kapeli. - Byliśmy młodymi muzykami, życie było przed nami. To był dla nas przyspieszony kurs dorastania (...) Długo przechodziliśmy traumę. Lepsze dźwięki zaczęliśmy grać kilka lat później - przyznali w rozmowie z gdansk.pl. I faktycznie, kilka tygodni później, na prośbę fanów przystąpił do nagrania utworu poświęconemu ofiarom tragedii. Nosił tytuł "24.11.94" i oprócz tego, że znalazł się na pierwszym miejscu Listy Przebojów Trójki, do dziś uchodzi za wizytówkę grupy.
Afera po tym, jak Książulo wypuścił własną pizzę. Lokal zdrapuje naklejkę "Muala". Padły mocne słowa
Miała dusić 12-letniego syna. Halle Berry w końcu zabrała głos ws. wstrząsających oskarżeń
Książulo tłumaczy się ze składu swojej pizzy. Odniósł się do zarzutów o "sprzedaniu się"
Uczestnik "Idola" zamordował żonę. Słowa córki po wyroku go zszokowały
Mama Anny Przybylskiej ujawniła, jak zaczęła się choroba córki. "Wydawało mi się, że przejdzie"
Mateusz Damięcki z pierwszą żoną rozwiódł się po trzech miesiącach. Uderzyły go słowa sędzi
Filip Chajzer będzie miał konkurencję? Bianka może zacząć grać na własne konto
Smaszcz przemówiła po rozprawie. Odpaliła się na słowa Muchy. "Nikogo nie obchodzi..."
Dał prababci pizzę Książula. Po jednym kęsie nie wytrzymała: Zaraz umrę