Krzysztof Gojdź od lat mieszka w Ameryce, gdzie ostatnio ulokowany jest w luksusowej willi Hollywood, przypominającej posiadłość rodem z "Dynastii". "Nie ma to jak w domu. Mój mały domek w Hollywood pełen domowego ciepła, miłości, zawsze pełen przyjaciół. Uwielbiam to miejsce tak samo jak mój dom w Miami Beach. Ale… moje serce jest bardziej w Miami" - pisał w mediach społecznościowych. Specjalista od medycyny estetycznej nie narzeka także na brak zajęć. Na liście swoich klientów ma m.in. Paris Hilton. Zapytaliśmy Gojdzia o zdanie w sprawie prezydenckich wyborów w USA. Wyjawił swojego faworyta.
5 listopada lokale wyborcze w USA zostaną zamknięte i zacznie się liczenie głosów. Tym samym zakończy się trwająca od kilku tygodni walka kandydatów i dowiemy się, kto zostanie 47. prezydentem Stanów Zjednoczonych. Postanowiliśmy zapytać Krzysztofa Gojdzia o to, jak cała sytuacja postrzegana jest przez lokalsów. W rozmowie z nami podkreślił, że inaczej wybory w USA odbiera się z perspektywy mieszkania na stałe w Stanach. Dobrym przykładem jest, według Gojdzia, demokratyczna Kalifornia, gdzie mieszkańcy Beverly Hills i większość show-biznesu to bardzo często wyborcy Donalda Trumpa, chociaż często się do tego nie przyznają. - Szczególnie w Kalifornii, która chce być poprawna politycznie, promując bardziej socjalizm i rozdawnictwo dla bezdomnych i ludzi, którzy po prostu nie chcą pracować - powiedział nam Gojdź. Celebryta podkreślił, że w Polsce Trump często utożsamiany jest z partią PiS, a według niego, jest to absolutnie błędne myślenie.
Trump to nie jest rozdawnictwo pieniędzy, ale wspieranie ludzi, którzy ciężko pracują, chcą pracować i coś w życiu osiągnąć. Wspiera np. przedsiębiorców
- stwierdził Gojdź. Sam zadeklarował, że właśnie na Trumpa padł jego wybór, aczkolwiek zarówno dla niego, jak i dla jego przyjaciół są to wyjątkowo trudne wybory.
Wybór jest bardzo trudny. Również dla mnie, moich przyjaciół czy gwiazd show-biznesu, z którymi współpracuję. Tworząc kolejne prywatne SPA w domach gwiazd dla nich i ich rodzin, codziennie dyskutujemy na temat wyborów. Co jest lepsze dla Ameryki, dla całego świata czy poszczególnego gospodarstwa domowego. Jutro Ameryka wstrzyma na chwilę oddech. Będę za Donaldem Trumpem
- podkreślił Gojdź.
W rozmowie z Plotkiem Krzysztof Gojdź powiedział także, za co ceni Donalda Trumpa. Podkreślił, że z punktu widzenia Europejczyków i ze względu na politykę zagraniczną to Kamala Harris jest bardziej przewidywalnym wyborem. Specjalista od medycyny estetycznej patrzy na to jednak z innej perspektywy. - Jako osoba mieszkająca w USA wybieram Trumpa, który nie chce być już bogatym wujkiem zza oceanu utrzymującym sojusz czy akceptującym wymianę handlową z zyskiem dla Europy. Trump jest osobą specyficzną, autorytarną i znamy jego grzechy. Jest zero-jedynkowy. Harris nie ma tej charyzmy i twardej ręki, chociaż wydaje się milszą, uśmiechniętą, bardziej przewidywalną i proeuropejską - podsumował Gojdź.
Internauci zagotowali się po "The Voice Senior". Oberwało się Jeżowskiej
Ten występ wywołał poruszenie wśród widzów "The Voice Senior". Komentarze mówią same za siebie
Rynkowski nagle zszedł ze sceny w trakcie koncertu. Organizator: Jest pod naszą opieką
Fani grzmią po koncercie Ryszarda Rynkowskiego. Tego żądają od organizatorów
Piaseczny z tym problemem zmaga się od lat. Takiej szczerości nikt się nie spodziewał
Gawryluk ujawniła nieznane informacje nt. stanu zdrowia Hołowni. "Przeżywał kryzys"
Szymon Hołownia świętuje dziesiątą rocznicę ślubu. "To była miłość od drugiego wejrzenia"
Mariusz Szczygieł trzeci raz studiuje ten sam kierunek. Wyjawił powód
Rynkowski nieoczekiwanie przerwał koncert. Menedżer wyjaśnia, co się stało