Mówiono o romansie Czernickiej z Wodeckim. Tak się tłumaczy po latach

Zofia Czernicka dawniej była bliska Zbigniewowi Wodeckiemu. Media huczały o tej znajomości, ale sami zainteresowani nie ujawniali zbyt wielu szczegółów. Jak Czernicka reaguje na pytania o muzyka po latach?
Zofia Czernicka, Zbigniew Wodecki
KAPiF

Zofia Czernicka to polska dziennikarka i konferansjerka, a z wykształcenia doktor ekologii. Tworzyła dawniej "Studio Lato", "Świat kobiet" oraz taki format jak "Antena". W polskich mediach mówiono nie tylko o jej karierze, ale i sferze prywatnej, w której był obecny nieżyjący już Zbigniew Wodecki. Wybitny muzyk darzył wielką sympatią znaną dziennikarkę. Ze wzajemnością?

Zobacz wideo Wybitni artyści, których już z nami nie ma

Zofia Czernicka usłyszała pytanie o relację z Wodeckim. Miała wypadek

Przed laty dziennikarka doznała poważnego urazu - wszystko przez próbę przejścia przez płot. Nieoczekiwanie spadła i wskutek tego doznała urazu głowy. Miała wówczas wracać do domu ze Zbigniewem Wodeckim. "Zosia ma długie nogi i zawsze była wysportowana, więc nie raz pokonywała takie przeszkody. Wskoczyła na płot. Ale pech chciał, że zaczepiła paskiem torebki o pręt, spadła i straciła przytomność. Doznała tak ciężkiego urazu głowy, że nie dawano jej szans na przeżycie, kilka dni leżała jak roślina. A Zbyszek w tym czasie, jak gdyby nigdy nic, wyjechał na koncerty" - ujawniła osoba z otoczenia Czernickiej w dawnej rozmowie z "Na Żywo". Po wypadku musiała zwolnić ze wszelkimi aktywnościami.

Po latach Czernicka udzieliła dłuższego wywiadu Kozaczkowi. Nie zaprzeczyła, że była blisko Zbigniewa Wodeckiego. Nie chciała jednak komentować bolesnego doświadczenia. - Ja ten cały rok mam wyjęty z życia. W związku z tym nic nie pamiętam, jak spadłam. Ja nie mam internetu... - odpowiedziała.

Zofia Czernicka ciepło wspomina współpracę z Wodeckim. To ona zadbała o jego wizerunek

Dziennikarka opowiadała z kolei bardzo chętnie o wspólnych projektach zawodowych z muzykiem. - Udało mi się wprowadzić Zbyszka na scenę opery w Szczecinie. Wymyśliłam, że w "Żołnierzu Królowej Madagaskaru" będą Wodecki i Malajkat. Ludzie wstawali w połowie spektaklu - przypomniała. Miała także swój udział przy kreowaniu wizerunku scenicznego muzyka. - Ta fryzura nie mogła być jak piłkarza tureckiego z lat 70., tylko na brylantynę, do góry. Okularki okrągłe. I to zagrało - dodała.

Więcej o: