25 października media obiegła smutna wiadomość o śmierci Jadwigi Barańskiej. Aktorka, która wcieliła się w niezapomnianą postać Barbary Niechcic w "Nocach i dniach" miała 89 lat. O jej śmierci poinformował w sieci Jerzy Antczak. Za pośrednictwem jego profilu informacje o odejściu aktorki przekazał Łukasz Maciejewski. "Kilka dni po swoich 89 urodzinach, odeszła Jadwiga Barańska. Nasze noce, nasze dni... Aktorstwo to tajemniczy zawód. Można grać dziesiątki ról, i przeminąć niemal bezszelestnie, można też zagrać w zasadzie jedną, która zapewni nieśmiertelność. Jadwiga Barańska nie zagrała oczywiście jednej roli, ale jej Barbara Niechcicowa w "Nocach i dniach" to są wszystkie Barbary, Krystyny, Haliny i Łukasze. To właśnie my. Pani Jadwiga była mi bardzo bliska, Pan Jerzy jest mi bliski, boleję nad tym odejściem" - czytamy. Jerzy Antczak i Jadwiga Barańska przez lata tworzyli szczęśliwe małżeństwo. Para poznała się jeszcze podczas studiów. Kiedy Jadwiga Barańska zdawała do szkoły, Antczak był w komisji egzaminacyjnej i niezbyt przyjemnie ją potraktował.
Jadwiga Barańska miała 17 lat, kiedy postanowiła zdawać do szkoły aktorskiej. Wybrała Państwową Wyższą Szkołę Filmową i Teatralną w Łodzi. Już podczas egzaminów miała okazję poznać Jerzego Antczaka. 23-latek był wtedy członkiem komisji. Po latach aktor wspominał w rozmowie z "Życiem na gorąco", że Barańska w ogóle nie wywarła na nim pozytywnego wrażenia. Wręcz przeciwnie, uważał, że nie ma talentu, ani nie jest specjalnie urodziwa. Przez niego Barańska na dostała się na wymarzone studia.
Swoim bełkotem przyczyniłem się do tego, że oblała egzamin. Wydawała mi się brzydka, chuda i niezdolna
- Wspominał reżyser.
Jadwiga Barańska mimo porażki na egzaminie nie porzuciła swojego marzenia o aktorstwie. Za rok ponownie stawiła się przed komisją. Tym razem doceniono jej talent i zdała egzamin z wyróżnieniem. Po latach również wspominała w wywiadach, że to przez swojego męża nie dostała się do szkoły. Nie dało się ukryć, że miała do niego za to żal.
Mnie mój mąż nie chciał przyjąć do szkoły. Powiedział, że ktoś taki w żadnym wypadku nie może być aktorką
- wspominała w audycji Polskiego Radia. Co ciekawe, to właśnie Jerzy Antczak po latach powierzył aktorce rolę Barbary w kultowym już filmie "Noce i dni", obrazie, który na zawsze wpisał się w polską kulturę i zyskał miano melodramatu wszech czasów porównywanego z "Przeminęło z wiatrem".
Ten film dał mi szczęście, same radości. Jako Barbara zwiedziłam cały świat, jako gość specjalny dystrybutorów. Dostałam od ludzi dużo ciepła, sympatii, serdeczności. Pozostałam Barbarą. Nawet wyciągi z banku przychodzą na nazwisko Barbara Barańska
- wspominała aktorka w jednym z wywiadów. Para w 1956 roku stanęła na ślubnym kobiercu i przez 68 lat tworzyła małżeństwo. Barańska i Antczak doczekali się także syna, Mikołaja. Więcej o historii powstania filmu "Noce i dni" i trudach małżeństwa filmowej pary przeczytacie tutaj: Antczak uznał ją za chudą i brzydką, później wziął z nią ślub i dał główną rolę w "Nocach i dniach". Jadwiga Barańska kończy 85 lat
O tym występie na "Sylwestrze z Dwójką" mówią wszyscy. Maryla Rodowicz nie była sama na scenie
Doda o wynagrodzeniu za Sylwestra TVP. Wtem wygadała się o współpracy ze stacją
Widzowie rozczarowani występem Thomasa Andersa za 400 tysięcy złotych w Polsacie. To mu wytykają
Dziennikarka trafiła na SOR. Tak skończyły się jej popisy taneczne w Republice
TV Republika w ogniu krytyki po transmisji sylwestrowej imprezy. W komentarzach armagedon
Kiełbaski, ognisko i góralska muzyka. Tak Rozenek, Woźniak-Starak i Krupińska bawiły się w Zakopanem
Odmieniona Górniak na sylwestrowej scenie. W nowej odsłonie trudno ją rozpoznać!
Pilny apel Kingi Rusin. Wspomniała o córce i zwróciła się do linii lotniczych
Węgiel skradła show na "Sylwestrze z Dwójką". Widzów rozczarował jeden szczegół