7 czerwca Filip Chajzer poinformował obserwatorów na Instagramie, że podjął ważną duchową decyzję. Przyjął sakrament bierzmowania. "Od dziś Filip Aleksander Jerzy. Jest coś mistycznego w tym sakramencie. Świadomy wybór świadomego dorosłego człowieka, który już wie, jaką drogą iść" - przekazał w poście. "Możesz mieć najlepsze aparaty, procesor i pamięć operacyjną, ale co ci z tego wszystkiego, kiedy pada bateria - śmietnik! Niech duch święty, powtarzając za biskupem, będzie naszą baterią do życia" - dodał. Skontaktowaliśmy się z dziennikarzem, który opowiedział nam, dlaczego zdecydował się na taki krok.
Już na wstępie Filip Chajzer podkreślił, że "nigdy nie zdawał sobie sprawy z siły i mocy tego sakramentu". W dalszej części odniósł się do tego, jak myślał o bierzmowaniu przed laty. - Wydawało mi się początkowo, że to formalność, która jest wymagana przed ślubem kościelnym, bo tak w mainstreamie postrzega się to wydarzenie - zauważył. - Jednak wczoraj w Trzebnicy w sanktuarium dotarło do mnie, że to pierwszy w życiu świadomie przyjęty sakrament. Z własnej woli i z wielką radością - podkreślił w rozmowie z Plotkiem.
Dziennikarz opowiedział nam również, jak wyglądało samo przyjęcie sakramentu. - Stałem w kościele pełnym młodzieży. Fantastyczne dzieciaki, aż ujmujące swoją kulturą i klasą. Uroczystość bardzo podniosła. Przeleciał na nią specjalnie biskup, aż z Australii, Jerzy Kołodziej - relacjonował nam. Wspomniał również o wyborze imienia. - Ja na trzecie imię wybrałem Jerzy. Historia Jerzego Popiełuszki zawsze niezwykle mnie interesowała historycznie. Jeśli mogę w swoim życiu oddać mu hołd, to tak zrobiłem. No i dziadek też był Jerzy - wyjaśniał.
Ostatnio zauważam, że życie zaczyna być piękne, kiedy dostrajamy się falami "z górą". Odpuścić, zawierzyć, a wszystko będzie dobrze! Niech Duch Święty prowadzi dalej
- skwitował Chajzer w rozmowie z Plotkiem.
W rozmowie z "Vivą!" dziennikarz otwarcie opowiedział o momencie nawrócenia. Znajdował się wówczas w trudnym momencie swojego życia. "W chwili największego zwątpienia zaufałem Panu Bogu przez wstawiennictwo Matki Boskiej. To było w trakcie jednej z wielu w moim życiu fal hejtu. To takie coś, kiedy tłum, tak jak teraz, bierze sobie ciebie za rzecz, którą można pomiatać publicznie 24 godziny na dobę" - mówił. Przełomowa chwila nastąpiła podczas pobytu Chajzera w San Pietro Belvedere. Tutaj poznacie tę historię: Filip Chajzer wprost o nawróceniu. "Potem stał się cud".
Majkowska odeszła z Ich Troje. Dopiero po latach zdradziła się, co się stało
Tak naprawdę wygląda rajskie życie Kingi Rusin. Piróg się wygadał
"To dla niego dzieło szatana". Córka wygadała się, co przeraża Aleksandra Kwaśniewskiego
Lipińska odpaliła się po wecie prezydenta Nawrockiego. Nie wytrzymała, gdy dostała tę wiadomość
Pamiętacie tę dziewczynkę z mema? Tak dziś wygląda, a jej mama czuje się winna
Niemen ujawnia, że "żyje w celibacie". "Ja byle komu nie oddam siebie"
Schreiber pomyliła flagi i się zaczęło. Odpowiedziała jej nawet senatorka Lewicy
Taką emeryturę ma Lech Wałęsa. Nie jest zadowolony. "Jakbym był, to bym jeździł na rybki"
O tym zdjęciu Yamala i Messiego mówią wszyscy. Wreszcie poznaliśmy jego historię