Nie jest żadną tajemnicą, że Doda ma doskonały kontakt ze swoimi rodzicami. Piosenkarka często i chętnie pokazuje kadry, na których widać Pawła i Wandę Rabczewskich. Niedawno jednak wokalistka przekazała za pośrednictwem Instagrama przykre wieści. Jej mama trafiła do szpitala. "Serdecznie dziękuję dr. Rafałowi Górskiemu oraz całemu personelowi medycznemu za operację i opiekę nad moją mamą" - napisała Doda pod zdjęciem, na którym było widać, że trzyma mamę za dłoń. Kilka dni później Rabczewska znów pokazała ujęcie z seniorką, która siedziała na wózku inwalidzkim. "Mama wraca do domu" - zdradziła zadowolona. Teraz Doda znów postanowiła zdradzić, jak czuje się 73-latka.
Doda na Instagramie podzieliła się zdjęciem, na którym uśmiechnięta pozuje u boku Wandy Rabczewskiej. Obie panie są wyraźnie zadowolone, a ponadto mama piosenkarki przytula się do dwóch psów córki. Doda w załączonym do fotografii podpisie wspomina o pupilach, ale zdecydowanie większą uwagę zwraca fragment, w którym piosenkarka mówi o tym, jak obecnie czuje się seniorka, która przecież nie tak dawno była w szpitalu. "Na miny i pozy moich psów zawsze można liczyć. Mama Wanda wraca do gry" - możemy przeczytać. Z kolei na InstaStories gwiazdy pojawiły się nagrania, na których słychać, jak Rabczewska zachwyca się sylwetką i nogami rodzicielki. - Super masz te nogi, naprawdę - komplementowała Doda. Wanda Rabczewska postanowiła wówczas dać córce miniwykład. - W miarę upływu lat, sposobu odżywiania i w ogóle całego sposobu życia i bycia, sylwetka kobiet się zmieniła. Obejrzyj sobie filmy z kobietami po wojnie. Wszystkie miały talię osy i takie bioderka - jak babcia - opowiadała, żeby po chwili dodać, że współczesne kobiety nie mają już tak wyrazistych bioder, jak ich przodkinie. Zdjęcia Dody z mamą znajdziecie w naszej galerii, w górnej części artykułu.
Doda, dbając o prywatność mamy, nie zdradziła, z jakim problem zdrowotnym zmaga się obecnie Wanda Rabczewska. Wiadomo jednak, że 73-latka nie miała łatwego życia. Przed laty chorowała na nowotwór. W 2015 roku w wywiadzie dla "Vivy!" wyznała, że diagnoza była dla niej ogromnym szokiem. "Człowiek nie wierzy, mówi: "Niemożliwe. To inni chorują, nie ja". I dopiero gdy czarno na białym widzi wynik, dociera do niego, że nikt nie jest pod ochroną" - mogliśmy przeczytać. Doda zrozumiała wtedy, że rodzice potrzebują więcej uwagi i opieki. Od tej pory stara się spędzać z nimi każdą wolną chwilę.
Warto w tym miejscu przypomnieć, że w jednym z ostatnich wywiadów Doda została zapytana o to, jakie ma zdanie na temat ośrodków dla starszych osób. "To jest bardzo trudna sprawa. Dziecko nie może do końca żyć z takim ciężarem, że jest sługą swojego rodzica, że jest odpowiedzialne za jego porażki czy szczęście, bo nic z takiego życia nie będzie miało. (...) To trzeba wypośrodkować" - tłumaczyła w rozmowie z Pomponikiem. W tym samym wywiadzie przyznała jednak, że nie zdecydowałaby się raczej na takie rozwiązanie. "Nie wiem, czy aż tak skrajna sytuacja jak ośrodek opieki, w ogóle w moim przypadku wchodziłaby w grę. (...) Czasami w ośrodku chory będzie mieć lepszą opiekę pod okiem lekarzy. Ale mam bardzo krytyczny stosunek do osób, które zapominają o swoich rodzicach (...) i ich w ogóle nie odwiedzają" - powiedziała wokalistka.
Ewa Wajnert nie żyje. Żegna ją Bogna Sworowska. "Jesteśmy wstrząśnięci"
Nie żyje Miss Austrii. Miała 22 lata
Tyle kosztuje obiad u Rydzyka. Ceny mogą zaskoczyć
Producent "Ja wam pokażę!" uderza w Grocholę. "Miliony złotych poszły do kosza"
Zabiła troje dzieci, a sąd podjął szokującą decyzję. Teraz prawnik Clancy ujawnia szczegóły procesu i apeluje do Trumpa
Wyniki sekcji zwłok Witolda Płóciennika. Prokuratura wydała komunikat
Gozdyra nie miała litości dla szczekającej posłanki PiS. Tak ją podsumowała
Satyrycy z TVP sparodiowali nagranie Jabłczyńskiej. Hit
Helena Englert walczy o więcej niż wygrana "Tańca z gwiazdami". "To nie jest sytuacja do pozazdroszczenia"