Ludzie łapią się za głowę. Tyle krzyczy Agustin Egurrola za posiłek w swojej restauracji

Nic nie podbija serc lepiej, niż pyszne jedzenie i ognisty taniec! Dlatego Agustin Egurrola, oprócz choreografii, postanowił zająć się też kuchnią.

Od niedawna tancerz ma pod swoimi skrzydłami restaurację Manuarte w łódzkiej galerii Manufaktura. Można tam pysznie zjeść, ale potem nasz portfel może zatańczyć prawdziwe bolero! Tak przynajmniej wynika z relacji jednej z czytelniczek, która postanowiła udać się do knajpki Egurroli. 

Zobacz wideo Ida Nowakowska o relacji z Egurrolą: Nie będę mówiła takich głupot

Ludzie łapią się za głowę. Tyle trzeba zapłacić za posiłek u Agustina Egurroli

Do Manuarte udała się czytelniczka portalu ShowNews. I postanowiła podzielić się swoją relacją. Napisała w niej, że... niczego nie zamówiła. Dlaczego? Co prawda spodobał się jej wystrój restauracji, a obsługa załapała się na pochwałę, jednak ceny okazały się odstraszające.

Jak to w restauracji bywa, przyszła pora na jedzenie, którego nasza czytelniczka jednak nie skosztowała, ponieważ potrawy, na które miała ochotę, kosztowałyby 149,70 zł. Szalona kwota! Czytelniczka nie wliczyła w to napoju oraz napiwku. Idąc tym tropem, rachunek zwiększyłby się o kolejne 30 zł! Nie wspominając nawet o deserze, ponieważ to kolejne 30 złotych...

- podała czytelniczka portalu ShowNews.

U Egurroli jadł też znany influencer. Oto co miał do powiedzenia na temat jego restauracji

Trzeba jednak uczciwie zaznaczyć, że serwowane w Manuarte dania mogą zadowolić wybrednych smakoszy. Takim jest bez wątpienia autor bloga "Podróże ze smakiem", który postanowił odwiedzić knajpę Agustina. To, co opisał, może sprawić, że każdemu zaburczy w brzuchu!

Ja testowałem ajiaco, czyli zupę z chorizo, maślanką i maślanym puree. To było moja największe zaskoczenie. Na przystawkę wleciały krokiety ziemniaczane z caponatą i kozim serem, a na danie główne ogromne żeberka ze śliwkami i chipotle w towarzystwie ziemniaków i czarnej fasoli. Mięso było niezwykle kruche i mięciutkie. Żeberkowy ideał

- mówił w rolce nagranej na Instagram autor kanału "Podróże ze Smakiem".

Ale tanio faktycznie nie jest. Menu jest dostępne na stronie i można się z niego dowiedzieć, że aby zjeść pełen obiad, trzeba będzie głębiej sięgnąć do portfela. Przystawka to wydatek od 30 do 50 zł. Ceny zup zaczynają się na 27, a zatrzymują na 43 zł. Między 40 a 50 zł należy zapłacić za danie z makaronem. Sałatka to wydatek około 50 zł. Drożej jest przy daniach głównych. Tam trzeba liczyć się z wydatkiem od 60 do nawet 100 zł. Zatem wydatek będzie niemały. Ale amatorzy z pewnością się znajdą!

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.