Nowa ukochana Libera łudząco podobna do Grzeszczak? Gruchali do siebie na mieście [ZDJĘCIA]

Liber już nie kryje się z nową miłością. Jeden z fotografów przyłapał go podczas spaceru z ukochaną w Trójmieście. Migdalili się na ulicy.

Informacja o rozstaniu Sylwii Grzeszczak i Libera dla wielu była prawdziwym szokiem. Przez lata uchodzili za jedno z najbardziej zgranych małżeństw w polskim show-biznesie. Uzupełniali się prywatnie i zawodowo, do dziś zresztą razem współpracują. Okazuje się jednak, że raper znalazł już nową miłość. Nie szczędzi jej publicznych czułości. 

Zobacz wideo Kozidrak wspomina początki z byłym mężem. Nawiązała do Roxie i Kevina

Liber z nową ukochaną. Migdalą się i chodzą za rękę

Liber został przyłapany przez jednego z fotoreporterów podczas przechadzki z nową ukochaną. Plotki o nowej partnerce rapera pojawiały się od jakiegoś czasu. Mówiono nawet, że jest łudząco podobna do Sylwii Grzeszczak. Para miała być widywana w Sopocie. Tym razem nie ma już wątpliwości, że w życiu Libera jest nowa kobieta. Zakochani zostali sfotografowanie podczas spaceru w Trójmieście. Chodzili między ludźmi trzymając się za rękę. W pewnym momencie Liber odwrócił się do swojej partnerki, a ona położyła mu ręce na ramionach i czule go pocałowała. Zdjęcia zakochanej pary znajdziecie w galerii na górze strony. 

Kozidrak opowiedziała o Grzeszczak ze sceny. "Przeżyła trudne chwile"

Sylwia Grzeszczak skupia się obecnie na karierze muzycznej. Tylko w tym roku wypuściła hitowe single "Motyle" oraz "Och i ach". Sporo też koncertuje. Wystąpiła podczas Sosnowiec Fun Festival, gdzie doszło do nietypowej sytuacji. Podczas koncertu Bajmu na temat Sylwii wypowiedziała się Beata Kozidrak. Piosenkarka przyznała, że bardzo lubi Grzeszczak i ceni ją jako artystkę, ale nawiązała także do jej życia prywatnego. - Bardzo ciepło przyjęliście Sylwię Grzeszczak, która jest fantastyczna. Mogę powiedzieć, że jest moją przyjaciółką. Przeżyła trudne chwile, ale każda z nas, artystek... Nam nie jest łatwo, może tak powiem, ale mnie jest super, ja jestem szczęśliwa. I teraz tę piosenkę chciałabym zadedykować z całego serca, właściwie z dwóch serc - powiedziała wzruszona Kozidrak. Po tych słowach Grzeszczak wbiegła na scenę i wykrzyczała do zgromadzonego tłumu, że "Beata jest najlepsza". Spodziewaliście się, że obie wokalistki tak za sobą przepadają?

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.