• Link został skopiowany

Córka znanego kompozytora wydała oświadczenie po aferze w Opolu. "Nie chcę awantury"

Festiwal w Opolu bez drak i awantur to nie festiwal! Nie mogło ich zabraknąć także i w tym roku, podczas 61. edycji. Poszło o wykorzystanie muzyki jednego z najsłynniejszych polskich kompozytorów, Andrzeja Kurylewicza. Córka kompozytora wydała oświadczenie.
Córka znanego kompozytora o aferze w Opolu. 'Nie chcę żadnej awantury'
Gabriela Kurylewicz nie przestaje fot. kapif; Agencja Gazeta

Trwa 61. Krajowy Festiwal Polskiej Piosenki w Opolu. Tym razem doszło do nieporozumień po koncercie "Debiutów", wygranym przez Alana Cymbalistę, który zwyciężył utworem "Dobranoc". Kompozytorem był nieżyjący już Andrzej Kurylewicz. I właśnie o wykorzystanie piosenki ojca zezłościła się córka artysty Gabriela Kurylewicz, która sugerowała, że doszło do złamania prawa.

Zobacz wideo Tatiana Okupnik o segregacji artystów w Opolu. Nagle przerwała wywiad

Gabriela Kurylewicz: Nie chcę żadnej awantury

Chodzi o prawa autorskie po słynnym kompozytorze. Córka kompozytora ostro skrytykowała władze festiwalu za to, że nie zwróciły się do niej z zapytaniem o prawo do wykorzystania utworu. Kobieta napisała o tym w mediach społecznościowych. "Tylko dlaczego nikt nie zwrócił się do mnie po licencję - tyle osób zaangażowanych w przedsięwzięcie i poważnych rzekomo i znajomych podobno, a zabrakło podstawowej kultury i poszanowania własności prywatnej - moich autorskich praw majątkowych. Po polsku to po złodziejsku? Wstyd i smutek " - pisała.

Dziennikarze portalu Plejada zamieścili oświadczenie córki zmarłego artysty, w którym ponownie zaznaczyła, że chce bronić twórczość swojego ojca przed "taką popularyzacją, która by ją dewaluowała". Dodała, że wykonanie Alana Cymbalisty podobało jej się i "chętnie porozmawiałaby z nim o muzyce i poezji", bo "są to sprawy dla niej najważniejsze".

Zarzut mój jest innej natury. Nie podoba mi się, że organizatorzy festiwalu nie zwrócili się do mnie z prośbą o licencję, a jednak powinni to byli uczynić i o konieczności takiej powinni byli zostać poinformowani przez ZAiKS. Nie chcę żadnej awantury, chcę tylko sprawiedliwego naprawienia tego naruszenia mojej własności prywatnej w imię poszanowania dobra wspólnego, jakim jest kultura polska

- podkreśliła Gabriela Kurylewicz.

Marek Sierocki jako rzecznik broni organizatorów. "Na pewno nikt nie chciał wyrządzić krzywdy"

Rzecznikiem festiwalu w Opolu, czyli jednego z najważniejszych wydarzeń dla polskiej muzyki, w tym roku został Marek Sierocki. Dziennikarze serwisu, do którego swoje oświadczenie wysłała Kurylewicz, zapytali go o całą tę sytuację. Sierocki przyznał, że "na pewno nikt nie chciał wyrządzić krzywdy". Jego zdaniem organizatorzy chcieli właśnie przypomnieć i upamiętnić dorobek Czesława Niemena, "a w tym przypadku również Wandy Warskiej i Andrzeja Kurylewicza, który to skomponował". A jeśli jesteście ciekawi, jak wyglądał Alan Cymbalista świeżo po zwycięstwie w "Debiutach", koniecznie zajrzyjcie do naszej galerii na górze strony.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

  • Link został skopiowany
Więcej o: