61. Krajowy Festiwal Polskiej Piosenki w Opolu startuje pod hasłem "Znów łączy". Ale czy na pewno? Przez ostatnie lata, za sprawą prezesury Jacka Kurskiego w TVP, legendarna impreza przechodziła wiele turbulencji. Najpierw władze stacji próbowały wykreślać tych, którzy z powodów politycznych nie powinni pojawiać się w Opolu. Później sami artyści zaczęli bojkotować festiwal i się na nim nie pojawiać. Byli jednak i tacy, którzy konsekwentnie do Opola przyjeżdżali i firmowali "bale u Kurskiego" za ogromne pieniądze. Większość z nich w tym roku nie wystąpi. Lista jest naprawdę długa.
Oczywiście najbardziej rzuca się w oczy i razi jednocześnie nieobecność Maryli Rodowicz. Królowa polskiej piosenki występowała na opolskim festiwalu częściej niż ktokolwiek inny. Na sześćdziesiąt edycji imprezy Rodowicz zaśpiewała aż 43 razy. Dyrektor tegorocznego festiwalu, Wojciech Iwański, stwierdził jednak, że dla piosenkarki nie znalazła się w tym roku odpowiednia formuła. - Nie będzie Maryli Rodowicz. I ja nie widzę w tym nic dziwnego. Maryla Rodowicz nie zmieściła się, że tak powiem, w formule tego festiwalu. Nie wystąpiłaby w "Debiutach". Gdyby zgłosiła piosenkę, wystąpiłaby w "Premierach" - powiedział Iwański w rozmowie z "Faktem". Jest w tym sporo racji, bo przecież Rodowicz nie pasuje ani do koncertu Superjedynek, wypełnionego w tym roku przez artystów rockowych, ani do powracającego kabaretonu, a także koncertu z piosenkami Janusza Kondratowicza. W końcu piosenek tego twórcy nigdy nie śpiewała. Nie można jednak nie zauważyć, że "formuła" znalazła się dla Sławy Przybylskiej, która w Opolu wystąpi. 91-letnia piosenkarka pojawi się na scenie w piątkowy wieczór.
Jednak nie tylko Marylą Opole stało w ostatnich latach. Regularnie przyjeżdżały na festiwal także Edyta Górniak i Justyna Steczkowska. Przez lata skonfliktowane ze sobą diwy polskiej piosenki dostarczały widzom wielu wrażeń swoimi występami, ale najwidoczniej obecne szefostwo TVP uznało, że czas na przerwę. Widać też wyraźnie, że ci, którzy chętnie śpiewali na festiwalach Kurskiego w tym roku się nie pojawią: Pectus, Łukasz Zagrobelny, Katarzyna Cerekwicka, Olga Szomańska, Katarzyna Żak, Olga Bończyk i wielu innych. "Zmiana warty" wyraźnie rzuca się w oczy.
Oczywiście, gdy wielu popularnych i "rządzących" na rynku muzycznym artystów bojkotowało "Opola Kurskiego", trzeba było łatać festiwalowy program nazwiskami nieco już zapomnianymi. Do Opola wracali więc: Halina Frąckowiak, Jan Pietrzak, Andrzej Rosiewicz, Danuta Błażejczyk, Andrzej Rybiński, Krystyna Giżowska. Doszło do tego, że koncerty "Od Opola do Opola", które z założenia miały pokazywać to, co jest aktualne i ważne w polskiej muzyce zamieniały się w swego rodzaju "dyskotekę dla oldboyów". Zresztą z tego koncertu w tym roku zrezygnowano.
Warto też pamiętać o prezenterach, którzy w ostatnich latach brylowali na opolskich festiwalach, a teraz muszą poszukać innego zajęcia. W Opolu nie pojawi się Tomasz Kammel, który wielokrotnie odpowiadał tu za konferansjerkę. Nie będzie też m.in. Idy Nowakowskiej, Małgorzaty Tomaszewskiej, Izabelli Krzan, Macieja Kurzajewskiego, Katarzyny Cichopek, Tomasza Wolnego. Co ciekawe, TVP przywróciła Artura Orzecha do roli polskiego głosu na Eurowizji, ale Opola w tym roku nie poprowadzi. Ostatni raz zrobił to w 2020 roku. "Gwiazdy Kurskiego" wymieniono na tych, którzy z Opolem mają już swoje związki sprzed lat. "Premiery" poprowadzą Kayah i Andrzej Piaseczny, którzy razem prowadzili już "Debiuty" w 1998 roku. "Kabareton" Piotr Bałtroczyk, "Superjedynki" Marcin Daniec", a koncert z piosenkami Janusza Kondratowicza - Jacek Cygan. Trzeba przyznać, że te decyzje są dość oryginalne, ale z pewnością nie będzie sztampy, tylko humor i doświadczenie.
Marcin Hakiel przyznał, że stracił prawo jazdy. Wyjawił, jak do tego doszło
Pomylili Trumpa z... Tuskiem w tekście o papieżu. Zabawna wpadka szybko stała się hitem w sieci
Takie pytania w "Milionerach" nie zdarzają się często. Pan Maciej z Lubartowa nie krył zaskoczenia
Miszczak krótko o Hołowni. Był lepszym prowadzącym czy politykiem?
Tyle Doda otrzymywała za występy w Teatrze Buffo. Kwota może zaskakiwać
Nie żyje Elżbieta Terlikowska. Miała 79 lat. "Silna kobieta - nigdy nie owijała w bawełnę"
Aktorka oskarża Katy Perry o napaść seksualną. Jest oświadczenie przedstawicieli piosenkarki
Dorota Wellman nie oszczędziła hejtera. Odwiedziła go w miejscu pracy. "Płakał"
Miszczak nie miał litości dla Chajzera. Ostre słowa? Mało powiedziane