Od 17 do 19 maja w hiszpańskiej stolicy odbywała się konferencja o nazwie Europa Viva 24, podczas której zebrali się przedstawiciele konserwatywnych partii z całej Europy. Nie zabrakło tam również członków PiS. Wśród protestujących na miejscu aktywistów, sprzeciwiających się prawicowej polityce, znalazł się siostrzeniec byłego premiera. Franek Broda zwrócił się nie tylko do członków PiS, ale też bezpośrednio do swojego wuja.
W trakcie konferencji Franek Broda został poproszony o krótki komentarz przez przedstawicieli mediów. Siostrzeniec Mateusza Morawieckiego w rozmowie z Europa Press TV zapowiedział, że aktywiści nie pozwolą wygrać prawicowym partiom wyborów do europarlamentu - Przyjechałem, bo odbywa się tu zjazd nienawiści. Chcę dać znać wujkowi i jego faszystowskim sojusznikom, że pokonamy ich 9 czerwca. Broda został także zapytany przez dziennikarzy, jak wygląda obecnie życie w Polsce. Aktywista przyznał, że jest ciężko, a poprzedni rząd nazwał "homofobicznym".
Mój wujek i jego rząd mają faszystowskie skłonności. Kiedy jest tutaj, moim obowiązkiem jest protest przeciwko niemu i jego partii
- dodał. Mateusz Morawiecki na konferencji nie stawił się osobiście, ale zgromadzeni mogli usłyszeć jego przemówienie. - W dzisiejszych czasach niektórzy zapominają, że angielski nie jest jedynym językiem i że Bruksela nie jest jedyną stolicą. Niektórzy zapominają, że Europa to przede wszystkim związek narodów, a nie obowiązująca kraina biurokratów - mówił.
Franek Broda jest aktywistą, który od kilku lat otwarcie sprzeciwia się działaniom prawicowych ugrupowań. W 2020 roku dokonał publicznego coming outu i działa na rzecz praw osób LGBTQ+. Siostrzeniec Mateusza Morawieckiego nie ukrywał, że miał trudności ze zrozumieniem ze strony rodziny. Z tego powodu usamodzielnił się w dość młodym wieku. "Mieszkam sam, wyprowadziłem się. Doszedłem do konsensusu z rodzicami. Oni zgodzili się na takie rozwiązanie, wynajęli mi mieszkanie. Nie chcę mówić zbyt wiele. To są moi rodzice, niejednokrotnie prosili mnie, żebym o nich nie mówił. Jakoś sobie daję radę. Nie dogaduję się z nimi politycznie, robię wszystko, żeby dogadywać się z nimi jakkolwiek" - mówił na łamach "Repliki".
11 grudnia ubiegłego roku był historyczną datą w polskiej polityce. Morawiecki przedstawił exposé, występując o wotum zaufania dla swojego rządu, jednak nikt nie miał wątpliwości, że przegra głosowanie. Dokładnie sześć lat wcześniej Andrzej Duda pierwszy raz zaprzysiągł rząd Morawieckiego. Jak polityk PiS zmienili się przez ten czas? Zdjęcie znajdziecie w galerii na górze strony.
Mentzen rozlicza policjantki karmiące piersią. Gozdyra i Uznańska-Wiśniewska nie wytrzymały
Nie żyje uczestnik "MasterChefa". Mariusz Komenda miał 44 lata
Torbicka w "ryzykownych prześwitach", Woźniak-Starak w "eleganckim worku na śmieci"
Afera po tym, jak Książulo wypuścił własną pizzę. Lokal zdrapuje naklejkę "Muala". Padły mocne słowa
Nawrocka zadała szyku w Manili. Stylistka ma jedno "ale". "Powinna dostać mały przycisk ciszej"
Był popularny film, teraz są zarzuty. Prokuratura zabrała głos w sprawie Sylwestra W.
Mateusz Damięcki z pierwszą żoną rozwiódł się po trzech miesiącach. Uderzyły go słowa sędzi
Afera wokół pizzy Książula. Blanka Lipińska nie wytrzymała
Dała sześciolatce szminkę Diora w nagrodę. I się zaczęło. Mnie zastanowiło co innego