Krystyna Tkacz ma za sobą burzliwe małżeństwo. Astrolożka powiedziała jej wprost. "Mąż zdradza i będzie zdradzał"

Małżeństwo Krystyny Tkacz nie należało do udanych. W jednym z wywiadów aktorka opowiedziała o trudnej relacji z mężem i decyzji, która pozwoliła jej odzyskać spokój.
Krystyna Tkacz
Fot. KAPiF.pl

Krystyna Tkacz ma 79 lat, ale do dziś pozostaje aktywna zawodowo. Aktorka jest jedną z gwiazd serialu "Barwy szczęścia". Choć kariera przyniosła jej spełnienie, życie prywatne nie zawsze było pasmem radości. W młodości Tkacz zdecydowała się na ślub, którego później pożałowała. Gwiazda opowiedziała o swoim zamążpójściu, które okazało się pomyłką. 

Zobacz wideo Joanna Krupa wspomina swoje śluby. Chciałaby po raz trzeci wyjść za mąż?

Krystyna Tkacz żałuje małżeństwa z aktorem. Nie skończyło się to dobrze 

Gdy Tkacz miała 25 lat, w głowie zawrócił jej aktor Grzegorz Warchoł. Poznali się w czasie studiów na wydziale aktorskim Krakowskiej Szkoły Teatralnej. Para była nierozłączna. Gdy tylko Tkacz otrzymała propozycję pracy w poznańskim teatrze, ukochany bez wahania pojechał za nią. Później się zaręczyli, lecz po ślubie wiele się zmieniło. Małżeńska sielanka trwała dosyć krótko. I choć Warchoł uchodził za uroczego i szarmanckiego, w domu miał zmieniać się nie do poznania. Chciał kontrolować żonę na każdym kroku, a nawet próbował wpływać na to, jakie role przyjmuje. Aktorka nie miała zamiaru się podporządkować mężowi, więc ten ją zostawił. Niedługo później dowiedziała się, że Warchoł zdradzał ją na potęgę. Krystyna Tkacz postanowiła zasięgnąć rady astrologa. O sprawie opowiedziała w rozmowie z "Twoim Stylem". 

Popełniłam jeden z najpoważniejszych życiowych błędów: wyszłam za mąż. (...) Po pewnej ważnej premierze, a jeszcze wtedy formalnie byłam żoną Grzegorza, poszłam do astrologa. Powiedział: 'Pani jest pisany sukces zawodowy! Mąż się nie zmieni. Zdradza i będzie zdradzał. Będą się wokół pani kręcić mężczyźni, jednak miłości po grób nie widzę. Za to życie artystyczne... bujne, bardzo bujne'. Poczułam wtedy ulgę, zebrałam siły i zrobiłam porządek w swoim życie

- wyznała.

Krystyna Tkacz woli żyć bez partnera. "Bez mężczyzny jest mi lepiej"

Po rozstaniu aktorka rzuciła się w wir pracy i szybko zapomniała o niewiernym mężu. Nie znalazła jednak partnera, który by ją na tyle zainteresował, by się z nim związała. - Wielu mężczyzn boi się kobiet samodzielnych, z poczuciem wolności, które nie dają się ustawić do kąta. (...)  Bez mężczyzny jest mi lepiej niż z mężczyzną - opowiedziała w "Kulisach sławy". Po jednym z miłosnych zawodów Krystyna Tkacz zdecydowała się na pomoc specjalistki.  

Wytłumaczyła mi, że byłam kobietą, która kocha za bardzo. A takie kobiety najczęściej stają się podnóżkiem dla mężczyzny, który prędzej czy później okazuje znudzenie i brak zainteresowania. Schemat, który aż zbyt dosłownie pasował do moich historii damsko-męskich

- mówiła w rozmowie z "Twoim Stylem". Obecnie Krystyna Tkacz zaznacza, że nie czeka już na miłość, a z samotnością "oswoiła" się już jakiś czas temu. 

Więcej o: