Tak lata temu Doda podejmowała rodziców Majdana. Absolutny klasyk wielkanocny. "Jakieś żurki, srurki"

Kultowe teksty Dody to temat bardzo obszerny. Nagranie ze słowami wokalistki "Maja, podaj torbę" i "Jest to Gucci" ma już ponad 16 lat. W kolekcji powiedzonek Dody nie mogło zabraknąć przedświątecznego planowania. Tak gwiazda szykowała się na rodzinną celebrację z rodzicami Radosława Majdana.

Doda i Radosław Majdan byli swego czasu najgorętszą parą w show-biznesie. Nazywano ich "polskimi Beckhamami" i rozpisywały się o nich wszystkie plotkarskie magazyny. Ich relacja rozpoczęła się w 2002 roku, kiedy Majdan, ówczesny bramkarz Wisły Kraków, do którego wzdychały kobiety, zadzwonił do Dody z propozycją spotkania. Wokalistka była wtedy uczestniczką drugiej edycji programu "Bar", jednego z pierwszych reality show w Polsce i stawiała pierwsze kroki na muzycznym rynku ze swoim zespołem Virgin. Między nimi od razu zaiskrzyło. Oddani płomiennej miłości z radością afiszowali się ze swoim związkiem. Doda i Radosław Majdan nawet wytatuowali sobie na przedramionach swoje imiona. Piłkarz ozdobił także swoje ciało wizerunkiem Dody. Para spędzała razem każdą wolną chwilę. Podczas jednego ze świąt Doda zaprosiła nawet do siebie rodziców piłkarza. W sieci pojawiło się nagranie zza kulis, na którym celebrytka opowiada o przygotowaniach do tej wizyty. To wideo było swego czasu prawdziwym hitem.

Zobacz wideo Malwina Wędzikowska pracowała z Dodą. Nie przewidziała jednej rzeczy

Doda przygotowuje święta dla rodziców Radosława Majdana. "Jakieś żurki, srurki... z torebki j**ne"

Doda od początku istnienia w show-biznesie słynęła z ciętego języka i kontrowersyjnych wypowiedzi. Wielokrotnie zarzucano jej, że jest kiczowata i wulgarna, ale nie można odmówić jej jednego - doskonale potrafiła skierować na siebie uwagę. A w show-biznesie właśnie to jest kluczowym składnikiem sukcesu. Kilka wypowiedzi Dody szybko stało się memami i na stałe zapisało się w popkulturze. Idealnym przykładem jest nagranie, na którym wokalistka opowiada o przygotowaniach do świąt wielkanocnych, na które zaprosiła rodziców Radosława Majdana. Doda w niezbyt subtelnych słowach oceniła stan swoich przedświątecznych przygotowań. Nie brakowało siarczystych przekleństw, czyli tego, za co fani kochali ją najbardziej. Wokalistka znalazła także sposób na wyjście z potrzasku. Filmik od lat jest wspominany w przedświątecznym okresie. "Doda przeszła prawdziwą metamorfozę od tego czasu. Żurek srurek pozostaje jednak klasykiem", "Uwielbiam ten tekst. Klasyk Wielkanocy" - czytamy w komentarzach pod nagraniem. Całe nagranie znajdziecie na dole strony.

Ja pie***lę, to już niedaleko. Wiesz, że ja zaprosiłam rodziców Radka i w ogóle swoich na święta. Ale wiesz, jak mam prze**bane, pasztet k***a, mięsiwa, wszystko muszę robić. Ale to jest nic... Jajecznica, herbata, dobra, ale wiesz... jakieś żurki, srurki... z torebki j**nę -  podsumowała uradowana Doda.

Doda, Radosław MajdanDoda, Radosław Majdan fot. kapif.pl

Doda i Radosław Majdan w 2007 zakończyli związek. Wokalistka wspomniała o zdradach

W 2007 roku związek Dody i Radosława Majdana rozpadł się z hukiem. Wokalistka ogłosiła rozstanie w programie "Dzień dobry TVN", choć już wcześniej spekulowano o poważnym kryzysie w ich relacji i mówiono, że piłkarza widziano z inną kobietą. - Dla mnie małżonek, który zdradza żonę, zasługuje na jeszcze jedną szansę, ale u innej kobiety. (...) nie będzie już więcej piosenek dla "R." - oznajmiła stanowczo Doda i podkreśliła, że o rozwodzie mówi po raz pierwszy i ostatni. Więcej o rozwodzie Dody i Majdana przeczytasz tutaj.

Doda, Radosław MajdanDoda, Radosław Majdan fot. kapif.pl

 
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.