Doda o rozwodzie z Majdanem: "Jeszcze rok po nim..." Tego nie wiedzieliśmy! Najciekawsze o Rozenek

Doda od 2008 roku nie jest już żoną Radosława Majdana. Od tego czasu miała kilku partnerów, jednak wszystkie związki kończyły się w atmosferze skandalu. Zobaczcie, co na temat przyczyn niepowodzeń swoich związków powiedziała w ostatnim wywiadzie.

Doda zawsze opowiadała o sobie, że nie potrafi żyć bez mężczyzny u boku. Jednak odkąd rozstała się z Emilem Haidarem, konsekwentnie zapewnia, że ze względu na wielokrotne rozczarowania robi sobie przerwę od związków. W wywiadzie, jakiego udzieliła ostatnio magazynowi "Party", podsumowała swoje ostatnie dziesięć lat - za równo na scenie, jak i w życiu prywatnym. Gdy spytano ją o jej sukcesy i porażki, bez zawahania przyznała, że te drugie zawsze były związane z jej życiem uczuciowym.

Najmądrzejsze decyzje to rzucenie palenia i męża! - zaczęła. - Największą porażką minionych 10 lat były moje wybory uczuciowe. Dowiedziałam się wiele o sobie: że byłam łatwowierna, beztroska, za szybko przechodziłam do dobrych emocji, nie rozpamiętywałam złych, nie wyciągałam wniosków. Kiedy pomyślę o tych wszystkich nieudanych związkach, dochodzę do wniosku, że nie bez powodu 15 lutego, czyli w dniu moich urodzin, obchodzony jest Światowy Dzień Singla - podsumowała.

Z rozmowy dowiadujemy się też, że Doda nie żałuje decyzji o rozwodzie z Radosławem Majdanem. Jednak jeszcze ciekawszą rzecz zdradziła pod koniec wypowiedzi.

Przynajmniej Małgosia ma teraz dobrego męża. Nie było innego wyjścia. To było wielkie uczucie, ale toksyczne - i w pewnym momencie się wypaliło. Przestałam kochać Radka. Mimo to jeszcze przez rok po rozwodzie spotykaliśmy się ze sobą - wyznała gwiazda.

Spodziewaliście się takiej odpowiedzi?

MK

Więcej o: