Alicja Janosz rozzłoszczona psioczy na popularną sieć sklepów. To ją rozczarowało. "Bagno po prostu"

Alicja Janosz zamieściła emocjonalną relację na Instagramie, w której nie gryzła się w język. Celebrytka chciała zwrócić zamówienie w sklepie. Nie wszystko jednak poszło zgodnie z jej założeniami. To ją wyraźnie rozsierdziło.

Alicja Janosz zawdzięcza sławę i rozpoznawalność wygranej w programie "Idol". Wówczas miała jedynie 17 lat. Po zwycięstwie wydała debiutancką płytę. Choć album nie zwojował rynku muzycznego, to artystka nie schowała głowy w piasek. Kontynuowała karierę i co jakiś czas pojawiła się na branżowych wydarzeniach, przez co na stałe zagościła w rodzimym show-biznesie. Oprócz tego Alicja Janosz prowadzi prężną działalność w mediach społecznościowych, gdzie często dzieli się swoją codziennością z fanami. Tym razem nieco puściły jej nerwy. O co poszło?

Zobacz wideo Agnieszka Woźniak-Starak znalazła w sklepie bluzkę za 10 zł. To w niej dziś chodzi

Alicja Janosz psioczy na popularną sieć sklepów. To ją rozczarowało 

Alicja Janosz opublikowała na Instagramie obszerną relację. Jak się okazało, celebrytka postanowiła zrobić zakupy w popularnej sieci sklepów z meblami i sprzętami do wyposażenia domu. Oferta chyba jednak nie zadowoliła jej oczekiwań. "System do poprawy, bo rozwiązanie nieekologiczne i… generalnie bagno" - napisała na InstaStories. Dopiero później wyjaśniła, o co dokładnie chodzi. Problem rozpoczął się, gdy chciała zwrócić zamówienie, na wybrane przez siebie produkty. Niestety, czas oczekiwania był długi - wynosił około półtora tygodnia. Na domiar złego sklep odmówił przyjęcia zamówienia, co wyraźnie rozzłościło Alicję Janosz. 

Słuchajcie, jestem rozczarowana [tu pada nazwa sklepu]. Chcieliśmy zwrócić blaty, które przyjdą do nas dopiero za półtora tygodnia. Myśleliśmy, że uda się to zrobić już teraz, a się okazuje, że to jest mega jakiś wielki problem i musimy odebrać blaty, które dopiero za półtora tygodnia do nas przyjdą, a później je tutaj przywieźć, czyli będziemy generować dodatkowe koszty transportu w jedną, drugą stronę, bo gdybyśmy anulowali to zamówienie to albo musielibyśmy kolejne grube pieniądze zamrozić w kolejnym zamówieniu

- relacjonowała. Na sam koniec wyszło jeszcze, że oferowane propozycje zwrotu środków nie zadowalają piosenkarki. Alicja Janosz po raz kolejny powtórzyła, co sądzi o zaistniałej sytuacji. - Albo dostaniemy zwrot na kartę podarunkową, a to nas nie satysfakcjonuje, no bo już tu kupę kasy wydaliśmy. No i bagno po prostu - skwitowała. Zdjęcia celebrytki znajdziecie w naszej galerii w górnej części artykułów. 

Alicja Janosz w szczerym wyznaniu. Mówi o karierze i wygranej w "Idolu"

Jakiś czas temu Alicja Janosz udzieliła wywiadu dla "Wprost" w którym rozliczyła się z przeszłością. "Przez lata słyszę, co się ze mną stało, bo nie ma mnie w telewizji… Jest sporo artystów, którzy wcale nie są obecni w mediach masowych, a istnieją, grają, mają swoich fanów. Od ponad dwudziestu już lat żyję z koncertów, pracuję też na moich autorskich warsztatach ze śpiewającymi dzieciakami i kobietami; cały czas robię to, co kocham" - tłumaczyła. Więcej na ten temat przeczytacie TUTAJ

Alicja JanoszAlicja Janosz Fot. Bartłomiej Sowa / Agencja Wyborcza.pl

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.