Jarosław Kaczyński nie należy do polityków, którzy przedanie opowiadają o swoim życiu prywatnym, choć w słynnym już wywiadzie w "Pytaniu na śniadanie", który miał ocieplić jego wizerunek, mówił o swoich kotach i upodobaniach kulinarnych. Notabene to właśnie wtedy powiedział, że Julia Przyłębska jest jego "odkryciem towarzyskim ostatnich lat". O związkach i relacjach miłosnych prezes PiS jednak nie mówi wiele. Dlatego niewielu może pamiętać, że w młodości miał mieć kandydatkę na żonę. Z kolei w 2005 roku plotkowano o jego rzekomy romansie z polityczką i pielęgniarką zarazem.
W 2012 roku na łamach "Vivy!" ukazał się wywiad z matką Jarosława Kaczyńskiego - Jadwigą Kaczyńską. Kobieta przyznała, że miała nadzieje na to, że syn ułoży sobie życie u boku kobiety. Twierdziła, że miała nawet swoją kandydatkę na żonę dla Jarosława. Polityk miał ją darzyć sympatią, ale nie udało mu się z nią stworzyć trwałej relacji. "Chciałabym, by miał żonę, nawet kiedyś próbowałam robić coś w tym kierunku, miałam swoją kandydatkę, Jarek ją nawet bardzo lubił, ale nic z tego nie wyszło" - mówiła Kaczyńska. W tym samym wywiadzie dodała gorzko:
Później, właściwie od 1980 roku, Jarek już nigdy nie żył normalnie, te dawne koleżanki z młodości gdzieś znikły, wszystkie zresztą powychodziły za mąż, dawno mają dorosłe dzieci, często wnuki; te nowe, z polityki, to są z reguły dojrzałe kobiety, zamężne. I też często już z gromadką wnucząt. I tak to poszło
- mogliśmy przeczytać. Z kolei Jarosław Kaczyński w 2010 roku w wywiadzie dla "Gali" sam mówił o nieudanej relacji. "Mówię to raz i nie chcę już do tego wracać: byłem w młodości zaangażowany emocjonalnie. To się skończyło rozstaniem. Większość moich znajomych miała już wtedy rodziny, bo w tamtych czasach ludzie szybciej się decydowali na małżeństwo. Mogę tylko powiedzieć, że jestem z tą osobą w rzadkich, ale ciepłych kontaktach po dziś dzień" - twierdził 14 lat temu.
W latach 2005-2007, kiedy PiS był u władzy nie tylko w mediach, ale i po korytarzach Sejmu krążyły plotki o rzekomy romansie Jarosława Kaczyńskiego z posłanką PiS, która z wykształcenia była pielęgniarka - Jolantą Szczypińską. Jedni twierdzili, że coś jest na rzeczy, inni byli zdania, że to kolejna próba ocieplenia wizerunku prezesa. Sam zainteresowany jednak odcinał się od tej relacji. "Kiedy zostałem premierem, przyniosła mi róże i się zaczęło. Zaczęło się love story. I ona to złapała. Nie mam o to do niej pretensji. Umocniła swoją pozycję jako 'narzeczona' premiera czy później prezesa. Pokochały ją tabloidy. Chwyciła życie pełną piersią" - pisał Kaczyński w książce "Polska naszych marzeń".
O życiu uczuciowym Jarosława Kaczyńskiego jakiś czas temu wypowiadał się poseł PiS - Marek Suski. Polityk, który nie bardzo orientował się, kim jest caryca Katarzyna, próbował przy tej okazji stworzyć pomnik prezesa. Nie obyło się bez patosu. - Dobro Polski to najważniejsza rzecz w jego życiu. Poświęcił się całym życiem. Nie ożenił się, bo służył Polsce i nie chciał unieszczęśliwiać jakiejś kobiety, którą by pozostawiał, służąc Polsce - mówił Suski w 2016 roku w Radu ZET.
Aga in America nie żyje. Polska influencerka miała 34 lata
Szapołowska psioczy na NFZ. To usłyszała w szpitalu. "Skandaliczne"
Pazura ujawnił zarobki z powtórek. Tyle naprawdę dostaje za emisję swoich produkcji
Była uważana za "najpiękniejszą gwiazdę polskiego kina". Aż trudno uwierzyć, gdzie pracowała przez lata
Kierowca z wypadku, w którym zginął Litewka chce odzyskać prawo jazdy. Jest decyzja sądu
Tak wyglądały jego związki sprzed coming outu. "To było okropne, że kłamałem"
Coraz bliżej siebie? Wiśniewski wymownie o relacji z Mandaryną
Krupińska pokazała zdjęcia sprzed 23 lat. Pisze o "błędach młodości"
Mąż Klaudii Halejcio trafił do szpitala. Ma poważne problemy. "Coś, co kojarzyłem z ludźmi dużo starszymi"