Giertych pocisnął Kaczyńskiemu tak, że kapcie spadają. Sam pokazał brak klasy

Roman Giertych zawsze słynął z ciętego języka. Ironizowanie ze swoich oponentów traktuje od jakiegoś czasu jako hobby. Ostatnio oberwało się Jarosławowi Kaczyńskiemu.

Roman Giertych to polski polityk i prawnik. W latach 2006-2007 był wicepremierem oraz ministrem edukacji narodowej w rządzie Kazimierza Marcinkiewicza. Poseł na Sejm IV, V i X kadencji uwielbia komentować życie polityczne na łamach mediów społecznościowych. Od dłuższego czasu usilnie krytykuje partię Jarosława Kaczyńskiego - Prawo i Sprawiedliwość. Swoje przemyślenia często publikuje w serwisie X, a te jak zwykle są chętnie komentowane i powielane w mediach.

Zobacz wideo Posłowie PiS zagłuszyli Giertycha i wymusili przerwanie obrad. Hołownia bezradny

Roman Giertych o wzroście Jarosława Kaczyńskiego. Nie gryzł się w język

Ostatnio Roman Giertych postanowił poironizować trochę z kampanii PiS-u. Dokładnie chodzi o aspekt wzrostu. Polityk KO mierzy 197 cm i jest jednym z najwyższych polskich posłów, podczas gdy jego oponent - prezes PiS - Jarosław Kaczyński ma 168 cm. Giertych wstawił zdjęcie swoje i Kaczyńskiego i napisał dosłownie jedno zdanie, które wywołało spore poruszenie wśród komentujących. Tym samym pokazał nieco brak klasy, bo nie powinno się wypominać wyglądu:

To ciekawe, że PiS uważa wzrost za główny atut w kampanii.

Komentarze pod złośliwym postem Romana Giertycha. Duże poruszenie

Pod postem Romana Giertycha pojawiło się mnóstwo komentarzy - istna lawina. I jak to zwykle w takich sytuacjach bywa - jedni przyklasnęli byłemu wicepremierowi, inni z kolei go krytykowali, przypominając słynne afery z udziałem jego i Centralnego Biura Antykorupcyjnego. "Chętnie będę pana skrzydłowym. Proszę dopisać moje 194 cm!", "Jeśli jedyną zaletą kandydata PiS jest wzrost, to nawet lepiej dla przedstawicieli partii demokratycznych" - śmieszkowali ci pierwsi. Drudzy z kolei krytykowali go, wspominając jego zatrzymanie przez Centralne Biuro Antykorupcyjne. Dla przypomnienia: Giertych był nielegalnie zatrzymany przez funkcjonariuszy CBA w 2020 roku. Jego dom i kancelaria były przeszukiwane w związku z podejrzeniem popełnienia przestępstwa gospodarczego. Już w grudniu tego samego roku sąd w Poznaniu uznał, że było to "nielegalne". Sam Giertych napisał później na Twitterze, że jego zatrzymanie ma na celu przykrycie "katastrofy epidemicznej rządu PiS". A więcej zdjęć Romana Giertycha i Jarosława Kaczyńskiego zobaczycie w naszej galerii na górze strony.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.