Krzysztof Stanowski zatrudnił prowadzącą z "Pytania na śniadanie". "Holecka też będzie?"

Do ekipy Kanału Zero dołączyła jedna z byłych prowadzących "Pytania na śniadanie". Decyzja o zatrudnieniu pracownicy "dawnej" Telewizji Polskiej spotkała się z mieszanym odbiorem fanów Krzysztofa Stanowskiego.

Po zmianach w Telewizji Polskiej stanowiska w "Pytaniu na śniadanie" stracili wszyscy dotychczasowi prowadzący. Stacja nie oszczędziła nawet Małgorzaty Tomaszewskiej, która niebawem powita na świecie drugie dziecko. 24 stycznia o rozstaniu ze śniadaniówką oficjalnie poinformowała Izabella Krzan. Prezenterka nie była jednak na bezrobociu długo. Jak się okazuje, Krzan dostała pracę w nowym projekcie Krzysztofa Stanowskiego Kanał Zero, który startuje 1 lutego.

Zobacz wideo Matteo Brunetti miał propozycje z TVP

Izabella Krzan w Kanale Zero, a w komentarzach burza

Krzysztof Stanowski już pod koniec stycznia zaczął podawać pierwsze nazwiska osób, które dołączą do Kanału Zero. Na liście znaleźli się m.in. Tomasz Raczek, Marcin Meller, Monika Goździalska czy Robert Mazurek. Wszystkich kart nie odkrył niemal do samego końca, bo jeszcze dzień przed debiutem projektu poinformował, że pojawią się w nim także Kacper Ruciński i Izabella Krzan. Sporej grupie fanów Stanowskiego transfer byłej pracownicy TVP nie bardzo się spodobał, czego wyraz dali w komentarzach pod instagramowym postem. "Mazurek, Krzan, transfery od PiS robicie?", "Holecka też będzie?", "Czystki w TVP?", "Jeszcze Brzozowski i Norbi i będzie cacy" - czytamy. Część osób cieszy się jednak z dołączenia Krzan do obsady Kanału Zero i trzyma za nią kciuki. Wyrazy wsparcia przekazała m.in. koleżanka z konkurencyjnej śniadaniówki Paulina Krupińska. "Brawo, Iza. Długo nie dałaś za sobą zatęsknić" - napisała.

 

Czym Izabella Krzan zajmie się w Kanale Zero?

Jak możemy dowiedzieć się z zapowiedzi w mediach społecznościowych, Izabella Krzan w Kanale Zero wykorzysta dotychczasowe doświadczenie telewizyjne i będzie pojawiała się w porankach. - Już nauczyłam się wcześnie wstawać i wiem, że jest niełatwo, więc będę przede wszystkim tą osobą współodczuwającą, współcierpiącą z wami, bo siódma do absurdalna godzina - mówi prezenterka na nagraniu. Krzan ironicznie nawiązała także do pracy w "Kole fortuny", skąd - jak udało nam się dowiedzieć - także została zwolniona. - Przejście ze szklanego ekranu do internetu to jest ogromne wyzwanie, któremu, mam nadzieję, sprostam. Ale w razie czego za dwie stówki możecie u mnie kupić samogłoskę - zażartowała.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.