Koniec procesu Michała Rachonia z Krzysztofem Skibą. Muzyk triumfuje. "Złożył broń"

Aż pięć lat czekał na ten dzień. Krzysztof Skiba nie musi dłużej zaprzątać sobie głowy przeciągającym się procesem z Michałem Rachoniem. Kolejnych rozpraw ma ponoć nie być. O finale sprawy poinformował właśnie w mediach społecznościowych.

Krzysztof Skiba triumfuje. Lider zespołu Big Cyc poinformował właśnie, że jego sądowa batalia z Michałem Rachoniem dobiegła końca. Były prezenter TVP Info wytoczył mu w 2019 roku prywatny akt oskarżenia w związku z jego wpisem na Facebooku. Było to niedługo po zabójstwie Pawła Adamowicza. "Napastliwi 'reporterzy' tacy jak pan Sitek czy Rachoń spuszczeni ze smyczy przez Kurskiego są moralnie odpowiedzialni za ten polityczny mord. Oszustwa propagandy PiS takie jak twierdzenie, że Adamowicz reprezentuje niemieckie interesy, jest złodziejem, zdrajcą itd .przygotowały podłoże psychologiczne do tego mordu" - pisał Skiba. Teraz - jak informuje muzyk - prezenter złożył ponoć broń. "Odważny redaktor Rachoń, dziś już nie jest tak odważny i zszedł w tej sprawie z placu boju. Mała sprawa, a cieszy. Polska wraca do normalności, a kłamcy i hejterzy nie pracują już w mediach publicznych" - stwierdził muzyk.

Zobacz wideo Matteo Brunetti odrzucił propozycję z TVP. Wiemy, dlaczego

Krzysztof Skiba zdradza szczegóły walki sądowej z Michałem Rachoniem

O zakończeniu pięcioletniej sprawy z Michałem Rachoniem, Krzysztof Skiba poinformował w mediach społecznościowych 30 stycznia. "Dziś, podczas kolejnej rozprawy w Sądzie Rejonowym w Warszawie, jego pełnomocnik prawny, złożył pismo dotyczące oddalenia oskarżenia z powództwa prywatnego i poprosił sąd o umorzenie sprawy. To coś w rodzaju mojej wygranej przez walkowera" - ocenił piosenkarz i zdradził niektórych ze świadków ze strony jego rywala. Sprawa mogła skończyć się już dawno temu, bo sąd pierwszej instancji ją umorzył, ale to szybko zostało zaskarżone przez Rachonia.

Obszerne zeznania złożyłem ja i skarżący pan redaktor, a także liczni świadkowie oskarżenia tacy jak Tomasz Sakiewicz czy Samuel Pereira, zawodowo związani z Rachoniem. Wielu świadków Rachonia nie przychodziło na rozprawy, albo chorowali, albo nie mieli czasu, stąd przedłużający się przewód sądowy 

- zdradził Krzysztof Skiba.

 

Michał Rachoń szybko znalazł nową pracę

Przypomnijmy, że po tym jak w TVP stery objęła nowa władza, Michał Rachoń natychmiast zaczął pracować w TV Republika. Chwilę po swoim transferze został nowym dyrektorem programowym stacji Tomasza Sakiewicza. Informacja o nowej funkcji byłego pracownika TVP nie była zaskoczeniem dla otoczenia osób z jego nowego miejsca pracy. - To była kwestia czasu, aby Michał Rachoń został dyrektorem programowym Republiki. Zna się z Sakiewiczem od dawna. Wszyscy wcześniej narzekali na Witolda Newelicza, którego zwolniono z tego stanowiska, ale Rachoń może okazać się jeszcze gorszy - mówił anonimowo jeden z pracowników TV Republika w rozmowie z serwisem Plejada. 

Krzysztof SkibaKrzysztof Skiba kapif

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.