Magda Mołek zapytana o powrót do TVP. "Nigdy nic nie spadło mi z nieba"

Internauci dopytywali Magdę Mołek, czy planuje wrócić do pracy do Telewizji Polskiej. Jej mąż, Maciej Taborowski, dołączył do rady nadzorczej stacji. Dziennikarka wydała specjalne oświadczenie.

Od kilku dni w TVP odbywa się prawdziwa rewolucja. Rozpoczęły się zmiany zapowiadane przez rządzących. W środę 20 grudnia TVP Info przestało nadawać. Dzień później widzowie nie zobaczyli "Wiadomości", na ich miejsce wprowadzono nowy serwis o nazwie "19:30". To jednak dopiero początek. Kompletnie zmienił się również zarząd, a także niektórzy pracownicy. Fani zaczęli się zastanawiać, czy Magda Mołek wróci do Telewizji Polskiej. Wydała oświadczenie.

Zobacz wideo Starcie zwolenników i przeciwników zmian w mediach publicznych. Padają mocne słowa!

Magda Mołek wróci do TVP?

Magda Mołek na początku swojej kariery dziennikarskiej pracowała w "Faktach" w TVP Wrocław, a także w teleturnieju "Krzyżówka szczęścia" w TVP Polonia. Później przeniosła się do stacji telewizyjnych, a następnie do TV Puls. W obliczu ostatnich wydarzeń internauci zastanawiali się, czy podejmie się pracy w TVP. Dziennikarka wydała oświadczenie na profilu na Instagramie. "Nigdy nic nie spadło mi z nieba. Wszystkie moje zawodowe wybory były podyktowane moją ciekawością, radością z bycia z ludźmi i tworzenia - mam nadzieję - lepszego świata dla nas wszystkich (...) - napisała Magda Mołek. W końcu wyznała prawdę. Więcej zdjęć Magdy Mołek znajdziecie w galerii na górze strony.

Odpowiadając więc na liczne (publiczne i prywatne) pytania o to, czy "mam już" pracę w telewizji, odpowiadam: NIE! Nigdzie się nie wybieram. Do żadnej stacji. Nieustająco zapraszam natomiast na mój kanał na YouTubie, bo jest w moim stylu - podkreśliła Magda Mołek w sieci.
 

Na temat TVP wypowiedziała się inna dawna pracownica. Joanna Racewicz wyraziła swoją opinię w sieci

Na temat TVP nie szczędziła słów również Joanna Racewicz. Dziennikarka pożegnała się ze stacją w wyjątkowo nieprzyjemnej atmosferze. Niedawno odwołała się do zmian, które wprowadziła koalicja. W mediach społecznościowych pojawił się jej głos. "Prezent pod choinkę, który nie ucieszy każdego. I nie chodzi wcale o "rzeź niewiniątek". Raczej o refleksję o uczciwości i prawdzie. Czego wszystkim "pokrzywdzonym" życzę" - napisała w poście na Instagramie. Zdaniem Racewicz, skończył się "hejt za państwowe pieniądze". ZOBACZ TEŻ: Mołek zaatakowana przez internautów na profilu Wojciechowskiej. Przyszła się obronić. "Dlaczego pani kłamie?"

Przypominamy, że trwa plebiscyt Plotka i Radia Złote Przeboje. Możesz zdecydować, kto zdobędzie JUPITERA ROKU w siedmiu kategoriach. W kategorii Gwiazda Roku nominowani są: Maryla Rodowicz, Doda, Edward Miszczak, Katarzyna Cichopek i Ewa Drzyzga GŁOSUJ TU!

 
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.