Kuba Wojewódzki pokazał w sieci za dużo. Został upomniany. Zdjęcie szybko zniknęło

Kuba Wojewódzki wstawił na Instagram post we współpracy ze znanym bankiem. Strona zajmująca się bezpieczeństwem w sieci postanowiła nagłośnić temat, gdyż dziennikarz pokazał na zdjęciu poufne dane.

Kuba Wojewódzki zgromadził na Instagramie ponad milion obserwatorów. W serwisie publikuje aktualności dotyczące swojej działalności dziennikarskiej, kadry z życia prywatnego, a także kampanie reklamowe. Tym razem pochwalił się efektami współpracy ze znanym bankiem. Przez nieuwagę pokazał za dużo danych, wskutek czego musiał usunąć najnowszy post. Strona zajmująca się bezpieczeństwem w sieci zachowała jednak pamiętne zdjęcie, aby przestrzec innych.

Zobacz wideo Markowska i jej związek. Padło na Fabijańskiego czy Wojewódzkiego?

Kuba Wojewódzki pozuje z kartą kredytową. Uwaga na jedno

Dziennikarz często przebywa nad polskim morzem, dlatego też jego ostatnie zdjęcie było wykonane na tle łódek. Wojewódzki zapozował z kartą kredytową i przedstawił w opisie posta walory wynikające z posługiwania się nią. Niestety prezenter odsłonił zbyt wiele danych, co spotkało się z poruszeniem w sieci. "Pokazującym swoje karty płatnicze w internecie celebrytom przypominamy, że początek numeru karty da się ustalić, bo wynika ze standardów (ISO/IEC 7812-2/ANSI X4.13)" - czytamy uwagę do posta Wojewódzkiego na Facebooku Niebezpiecznika. "To już wiadomo, skąd te 300 milionów długu" - zaczął żartować jeden z internautów. "Ja od razu o tym pomyślałem" - oznajmił inny użytkownik serwisu. Ta sytuacja stanowi przestrogę dla innych osób, które w przyszłości planują zrealizować podobną współpracę.

Kuba WojewódzkiKuba Wojewódzki https://www.instagram.com/kuba_wojewodzki_official/, Kuba Wojewódzki na plaży w lato

Wojewódzki gościł ostatnio Józefowicza. Musiał poruszyć temat związku z Urbańską

W sieci jeszcze niedawno krążyły spekulacje dotyczące rzekomych zgrzytów w małżeństwie znanej pary. Wojewódzki postanowił zapytać u źródła - poruszył z Józefowiczem kwestię jego związku z Nataszą Urbańską. - Wiesz, że są takie mity, legendy, że ty odpowiadasz w 100 proc. za karierę Nataszy Urbańskiej, prywatnie twojej żony. Dobrze mówię, (…) czy żony? (…) Ludzie różnie mówią - zaczął dziennikarz. - Żony, żony. Nic się nie zmieniło - oznajmił krótko Józefowicz. Dodał następnie, że kariera jego żony nie jest zależna od niego. - Byliśmy na światowym festiwalu musicalowym w Korei Południowej. Myśmy dostali grand prix za "Politę". I wyobraź sobie, nagrodę dla najlepszej aktorki musicalowej dostała Natasza Urbańska. Nikt tam nie wiedział, że jest moją żoną. I tak jak tam, na świecie, ludzie ją docenili, wybrali ją spośród kilkuset aktorek z całego świata i powiedzieli, że ona jest najlepsza, to ja wtedy wiedziałem, że ja miałem rację – że nie jest na scenie dlatego, że jest moją żoną, tylko dlatego, że jest utalentowana, pracowita – i że ma szczęście - wyjaśnił Józefowicz. Po zdjęcia dotyczące tematu artykułu zapraszamy do galerii.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.