Zespół Kwiat Jabłoni usłyszał od Wojewódzkiego, że jest "bananowy". Kasia zdradziła, ile płaci za... pokój

Zespół Kwiat Jabłoni gościł u Kuby Wojewódzkiego, gdzie dziennikarz ocenił rodzeństwo, jakoby byli "bananową młodzieżą, która robi protest songi". Odpowiedź Kasi Sienkiewicz była natychmiastowa.

Kwiat Jabłoni to zespół muzyczny, którego głównym filarem jest rodzeństwo - Katarzyna i Jacek Sienkiewiczowie. Zespół wykonujący muzykę, którą gatunkowo zakwalifikować można do alternatywnego popu, podbija serca słuchaczy od 2018 roku. Uzdolnione rodzeństwo pasję do grania odziedziczyło po ojcu, którego przeboje w latach 90-tych nuciła cała Polska. Katarzyna i Jacek Sienkiewiczowie gościli niedawno na kanapie u Kuby Wojewódzkiego, gdzie opowiedzieli o swoim zespole. Dziennikarz zadał im także niełatwe pytanie.

Zobacz wideo Uczestniczki "The Real Housewives. Żony Warszawy" kłamią w programie?

Zespół Kwiat Jabłoni usłyszał od Wojewódzkiego, że są bananowi. Kasia zdradziła, ile płaci za... pokój

- Jesteście bananową młodzieżą, która wchodzi ze swoimi protest songami do świata młodzieży pokrzywdzonej, trochę wykluczonej. Czy to jest wiarygodne? - zapytał zaczepnie Kuba Wojewódzki. Odpowiedź Katarzyny Sienkiewicz była stanowcza. - Nie jesteśmy bananową młodzieżą - oceniła. Artystka kolejno przyznała, że do tej pory mieszka ze współlokatorkami, płacąc za wynajem 900 zł. - Ja mieszkam do tej pory w mieszkaniu jeszcze z dwoma moimi przyjaciółkami skrzypaczkami i wynajmuję jeden, mały pokoik za 900 zł - powiedziała 31-latka.

 

Kwiat Jabłoni podbija show-biznes. Ich ojciec to znany rockandrollowiec 

Przypominamy, że Katarzyna i Jacek to dzieci Kuby Sienkiewicza, założyciela Elektrycznych Gitar. Formacja wylansowała takie przeboje jak "Jestem z miasta", "Co ty tutaj robisz?" i "Kiler". 62-letni rockandrollowiec jednak nie tylko zajmuje się muzyką - z wykształcenia jest lekarzem neurologiem, który posiada stopień doktora nauk medycznych. Rodzeństwo w wywiadzie z "Vivą!" przyznało, że na początku nie chciało się afiszować ze znanym nazwiskiem. Jak twierdzą, jego posiadanie i tak niczego im nie ułatwiło. - Na początku działalności Kwiatu Jabłoni obawialiśmy się, że znane nazwisko będzie nam szkodzić. Uważaliśmy, że nie powinniśmy się dzielić tą informacją, więc tego nie robiliśmy. Jeszcze długo po wydaniu pierwszej płyty praktycznie nikt nie wiedział o tym, że nasz tata również zajmuje się muzyką - powiedziała Kasia dla "Vivy!".

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.