Kazali prezenterce czytać obrzydliwy żart, teraz się tłumaczą. Oświadczenie Kanału Sportowego

W ostatnim wydaniu "Śniadania Sportowego" prezenterka o mały włos przeczytała "żart" nawiązujący do Pandora Gate. Teraz Kanał Sportowy wydał oświadczenie. Piszą o niedopuszczalnych zdarzeniach.

Oczy całego kraju skierowane są na wydarzenia związane z Pandora Gate. Sylwester Wardęga i Mikołaj "Konopskyy" Tylko przygotowali obszerne materiały ujawniające rzekome dowody na to, że część youtuberów starej gwardii miała się dopuszczać obrzydliwych czynów i nawiązywać relacje z nieletnimi fankami. Niestety, zdaje się, że nie wszyscy zdają sobie powagę z sytuacji. W ostatniej odsłonie "Śniadania Sportowego" padł obrzydliwy "żart". Właśnie pojawiło się oświadczenie w tej sprawie. 

Zobacz wideo Bosak spytany o skandaliczną wypowiedź JKM o Pandora Gate. Jasne stanowisko

Kanał Sportowy zabiera głos w sprawie obrzydliwych "żartów" w programie na żywo

Najpierw Krzysztof Stanowski zażartował z rzekomych ofiar Stuu, a później osoba odpowiadająca za scenariusz "Śniadania Sportowego" zdecydowała się nie gryźć w język. W wydaniu z 5 października prezenterka przedstawiała prognozę pogody, co z resztą musiała przerwać, kiedy zobaczyła, co widnieje na prompterze. - Jesień w pełni, dzisiaj w Polsce bardzo niskie temperatury, prawie tak niskie jak wiek dziewczyn... Niestety, dla panów przebywających w studiu było to bardzo zabawne, a dopiero kiedy ich koleżanka z pracy wyraziła sprzeciw, stwierdzili, że uszanują jej powagę. Teraz na X (dawniej Twitter) ukazało się oświadczenie, z którego dowiadujemy się, że Kanał Sportowy potępia wszelkie zachowania ujawnione w Pandora Gate.

Kanał Sportowy stanowczo potępia wszelkiego rodzaju patologiczne i hańbiące zachowania w stosunku do osób nieletnich, które zostały ujawnione w ostatnich dniach w polskim Internecie w ramach tzw. Pandora Gate - czytamy na X (dawniej Twitter) Kanału Sportowego.

Kanał Sportowy potępia "żarciki" z Pandora Gate

W dalszej części oświadczenia Kanał Sportowy odniósł się bezpośrednio do ostatniego wydania "Śniadania Sportowego". Przepraszają za zaistniałą sytuację i podkreślają, że nie zezwalają na tego typu zachowania. "Na naganę i potępienie zasługują także zachowania, które miały miejsce w ramach jednego z naszych formatów "KS Poranek". Zdajemy sobie sprawę, że tematyka związana z ujawnionymi patologiami nie powinna by przedmiotem żartów i przepraszamy za zaistniałe, zdecydowanie niedopuszczalne zdarzenia. Zapewniamy, że do sprawy podchodzimy z największą powagą i dołożymy wszelkich starań, aby podobne sytuacje w przyszłości nie miały miejsca."

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.