Nim Rynkowski zszedł ze sceny, wygłosił przemowę. "Przepraszam, że o tym mówię, ale..."

Podczas koncertu w Pruszkowie Ryszard Rynkowski niespodziewanie przerwał występ i zszedł ze sceny. Chwilę wcześniej piosenkarz otworzył się przed swoimi fanami i wygłosił przejmującą przemowę.
Ryszard Rynkowski
Fot. KAPiF.pl

31 stycznia Ryszard Rynkowski zaśpiewał w Pruszkowie. Niestety w pewnym momencie piosenkarz przerwał swój występ i zszedł ze sceny. "Emocje wzięły górę, duży stres się pojawił, bo to pierwszy występ po przerwie. Rysiek miał wcześniej próbę, po niej wszystko się nasiliło, wróciły wspomnienia, bo zawsze towarzyszyła mu żona… Ciśnienie skoczyło, zestresował się, pojawiły się zawroty głowy, lekarz zalecił odpoczynek" - wyjaśnił w rozmowie z "Faktem" menedżer Rynkowskiego. Nim 74-latek zszedł ze sceny, wygłosił emocjonalną przemowę. Piosenkarz podkreślił w niej, że ma za sobą wyjątkowo trudny czas.

Zobacz wideo Piaseczny jasno o śpiewaniu z playbacku. To obciach?

Ryszard Rynkowski zwrócił się do swoich fanów. "Nie chcę się rozczulać nad sobą, ale..." 

Muzyk nie ukrywał, że ubiegły rok nie był dla niego łatwy. Jak wiadomo, w połowie września zmarła jego żona. - Mam nadzieję, że już nic gorszego spotkać mnie nie może. To jest pierwszy koncert, jaki gram dla publiczności... Nie chcę się rozczulać nad sobą, ale dostałem dużą pałką po łbie, tak to nazwę. To jest coś, co mnie bardzo powaliło. Przepraszam, że o tym mówię, ale jest mi ciężko - tłumaczył. Na koniec Rynkowski udzielił zgromadzonej publiczności ważnej rady.

- Czas to jest taki dar, dar losu, który pozwala przetrwać i zapomnieć. Nie wiem, czy potrafię zapomnieć, ale chciałbym wam powiedzieć, że to jest największy dar. Dbajcie o to, dbajcie o każdą chwilę swojego życia, bo czas to jest tylko to, co dostajemy od Pana Boga. Każdy z nas to otrzymał, ale nikt nie wie, ile to będzie trwało - podsumował. 

Menedżer Ryszarda Rynkowskiego przekazał nowe informacje dot. najbliższego koncertu 

W październiku ubiegłego roku Ryszard Rynkowski był zmuszony odwołać szereg koncertów. Zaplanowana wówczas trasa obejmowała siedem miast: Warszawę, Włocławek, Piotrków Trybunalski, Radom, Kwidzyn, Piłę i Poznań. Fani piosenkarza z niecierpliwością czekali na jego powrót. Informacja o kolejnych problemach wywołała ogromne poruszenie.

Tuż po przerwanym koncercie menedżer artysty przekazał, że zaplanowany na 1 lutego koncert prawdopodobnie odbędzie się w innym terminie. "Koncert nie odbędzie się w dniu dzisiejszym, jest to informacja sprzed chwili. Natomiast decyzja o ewentualnym terminie zastępczym nie zapadła. (...) Będziemy się starać, by został przełożony" - mówił "Faktowi". 

Więcej o: