"Wiadomości" TVP to jeden z trzech głównych programów informacyjnych w Polsce. Jednak od kilku lat wzbudza sporo kontrowersji. Wiele osób zarzuca nadawcy publicznemu faworyzowanie partii rządzącej czy naruszanie zasad obiektywizmu i etyki dziennikarskiej. Prowadzący serwisy, jako osoby przekazujące nierzadko zmanipulowane fakty, są więc w centrum zainteresowania. W związku z tym niektórzy zastanawiają się, jakie wynagrodzenie otrzymują za swoją pracę. Do tych danych dotarli dziennikarze Onetu. Kwoty zwalają z nóg.
Danuta Holecka i Michał Adamczyk mają podpisane ze stacją dwie umowy. Po jednej zawarli jako osoby fizyczne - opiewa ona na niezbyt wysokie kwoty, mieszczące się w granicach 5-10 tysięcy złotych miesięcznie. Jednak pracownicy TVP założyli też własne działalności gospodarcze, na które pobierają dodatkowe gaże za prowadzenie "Wiadomości". Tutaj wynagrodzenie robi wrażenie.
Firma Danuty Holeckiej - według umowy z 2020 roku - pobiera 46 tys. złotych netto miesięcznie. Według niej szefowa "Wiadomości" miała prowadzić serwis 10-11 razy w miesiącu. Dokument podpisano na trzy lata. Przez ten okres pracownica TVP mogła zarobić nawet 1,4 mln złotych, chociaż w kontrakcie zawarto także zastrzeżenie, że "łączna wartość umowy (...) nie przekroczy kwoty 2 072 550,00 złotych". W 2023 roku Holecka podpisała kolejną umowę, która będzie obowiązywać do 31 lipca 2025 roku. Wedle jej zapisów ma prowadzić główne wydanie serwisu 9-11 razy w miesiącu. Zagwarantowano jej również podwyżkę do 50 tys. netto miesięcznie. Jak wyliczył Onet, oznacza to, że szefowa "Wiadomości" przez cały czas trwania kontraktu może zarobić nawet 1,5 miliona złotych na czysto. Z dodatkami liczba ta może przekroczyć dwa miliony. Ponownie zawarto jednak zapis, że "łączna wartość umowy (…) nie przekroczy kwoty 2 005 000,00 zł". Wychodzi więc na to, że Holecka w niespełna pięć lat mogła dorobić się ponad czterech milionów złotych.
Michał Adamczyk, jako jednoosobowa firma Mediami, podpisał z TVP umowę na okres od sierpnia 2020 do końca stycznia 2023 roku. Opiewała ona na kwotę 43 tysięcy netto miesięcznie. Poza prowadzeniem "Wiadomości" z podobną częstotliwością co Holecka szefowi TAI powierzono także publicystyczny program "Bez retuszu", który później zmienił nazwę na "Strefa starcia". Łącznie mógł on zarobić nawet dwa miliony złotych z dodatkami przez cały czas trwania kontraktu. W połowie marca 2023 roku przedłużono jego umowę, ale z wyższą gażą - 47 tysięcy złotych netto miesięcznie. Tymczasem prezenter walczy w sądzie z byłą żoną przeciwko podniesieniu alimentów na córkę o kilkaset złotych.
Do ekipy "Wiadomości" w zeszłym roku dołączyła Marta Kielczyk, która znana jest widzom telewizji publicznej z innych programów. TVP zawarła z nią dwuletnią umowę, według której ma otrzymywać 42 tys. 850 złotych netto miesięcznie. Oznacza to, że do końca jej trwania zarobi minimum milion złotych. Z dodatkami kwota ta może być znacznie większa.
Najmniej z czwórki prowadzących zarabia Edyta Lewandowska. Jej firma Elmedia inkasowała na początku "zaledwie" 40 tysięcy złotych netto miesięcznie. Jak podaje Onet, między lutym 2021 a styczniem 2022 roku pracownica TVP, mogła dostać prawie pół miliona złotych. Dodaje jednak, że razem z dodatkami kwota mogła przekroczyć 900 tys. złotych netto. Więcej zdjęć pracowników TVP znajdziecie w galerii na górze strony.
"Ta opinia jest dla nas krzywdząca". Szef Hotelu Gołębiewski reaguje na filmik Książula
Pirowski się gubił, ale Krzan go ratowała. Oceniamy debiut nowych prowadzących "DDTVN"
Anna Lewandowska broni polaryzującego wpisu o przeprowadzce. Udostępniła słowa psychologa
To działo się na zajęciach z Zapendowską. Janosz po latach wyjawiła szczegóły
Dziennikarz TVN24 został zatrzymany przez CBA. Zaskakujące, gdzie teraz będzie pracował
Lewandowska obrywa za wpis o przeprowadzce. Popełniła błąd? "Odważne i obarczone ryzykiem"
Anna Mucha poszła nad Wisłę i załamała się widokiem. "Przepraszam za bluzgi"
U trzyletniego syna Marty Chyczewskiej zdiagnozowano białaczkę. Poruszający apel aktorki
Jajecznica wciąż odbija się Alicji Janosz czkawką. Ma żal do Kosiarkiewicz? "Usadziła mnie"