Mówiła siostrze o początku choroby. Przybylska nie myślała, że to rak

5 października 2023 roku minęło dziewięć lat od śmierci Anny Przybylskiej. Tak gwiazda mówiła o swojej chorobie.

5 października 2023 roku minęło dziewięć lat od odejścia Anny Przybylskiej. Aktorka zmarła po długiej walce z rakiem. Śmierć gwiazdy wciąż budzi ogromne emocje w mediach. Jakiś czas temu powstał nawet film o życiu Przybylskiej. Widzowie TVP mogli także obejrzeć w Wielkanoc 2023 roku krótki serial oparty na życiu aktorki. Mama gwiazdy przyznała, że pomimo upływu czasu, życie Przybylskiej nie odchodzi w zapomnienie. Od wielu lat na jej grobie pojawiają się kwiaty i znicze od fanów.

Zobacz wideo Oliwia Bieniuk przypomina swoją mamę. Zaprezentowała się w sukni w stylu Anny Przybylskiej

Tak Anna Przybylska mówiła o swojej chorobie. Początkowo nie spodziewała się, że to wczesne objawy raka

Anna Przybylska przez długi czas starała się żyć zdrowo, a także regularnie poddawać się badaniom profilaktycznym. Jak wiadomo, aktorka przeżyła ogromną tragedię. Jej ojciec zmarł na raka trzustki. Przybylska bała się, że podzieli jego los. "Kiedy umarł, obiecałam sobie, że nigdy nie będę starą matką, bo nie dopuszczę do tego, by moje dziecko zostało kiedyś bez jednego z rodziców. Bo wiem, jakie to okropne, najgorsze, co może się przytrafić. Zostawia ślad w duszy na całe życie" - mówiła w rozmowie z "Vivą!". Wszystko zaczęło się, gdy aktorka zaczęła cierpieć na depresję. Wtedy nikt nie spodziewał się, że tego typu problemy to wczesne objawy raka.

Anna PrzybylskaAnna Przybylska Fot. Kapif.pl

Rak trzustki przez wiele lat może atakować organizm bezobjawowo. Gdy już pojawią się symptomy, choroba najczęściej jest w zaawansowanym stadium. Początkowo można zaobserwować pogorszenie nastroju, osłabienie czy nudności. "To wszystko daje się łatwo wytłumaczyć: wyczerpująca opieka nad gromadką dzieci, stres, obowiązki zawodowe. O tym, że depresja może być pierwszym objawem raka trzustki, nikt z bliskich Ani nie wie (...) - napisano w biografii gwiazdy. Więcej zdjęć znajdziecie w galerii na górze strony.

Anna Przybylska udała się na rutynowe badanie. Po czasie wszystko wyszło na jaw

Początkowo badania nic nie wykazywały. Siostra Przybylskiej zorganizowała jej płatne badania rezonansem magnetycznym. Niedługo później dostała przerażający telefon. "Tu coś jest, ale na razie się nie martw, bo jeśli nawet, to pewnie zmiana łagodna" - powiedziała lekarka do Agnieszki Kubery. Dopiero na stole operacyjnym okazało się, że stan zdrowia Anny Przybylskiej jest znacznie poważniejszy. Więcej na ten temat przeczytacie TUTAJ. ZOBACZ TEŻ: To był ostatni film Ani Przybylskiej. Na planie towarzyszyła jej bliska osoba. Zobaczycie ją na ekranie

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.