Gaja Kuroń wzięła ślub w malowniczej Toskanii. My patrzymy na suknię

Córka słynnego kucharza, Macieja Kuronia, właśnie wzięła ślub w Toskanii. W mediach społecznościowych pochwaliła się wyjątkowymi kadrami z uroczystości. Miejsce, które wybrała na przyjęcie, musiało sporo kosztować.

Gaję Kuroń możecie znać z szóstej edycji "MasterChefa". Córka słynnego kucharza postanowiła spróbować swoich sił w programie i przygotowała jurorom specjalną potrawę z kaczki. Wszyscy byli zachwyceni daniem i przepuścili Gaję do następnego etapu. Kobieta odpadła w dziesiątym odcinku, ale zdobyła mnóstwo fanów. Niedawno pochwaliła się wyjątkowymi kadrami ze swojego ślubu. Wraz z mężem zdecydowali się na uroczystość w miasteczku Vorno, położonym w samym sercu Toskanii. Więcej zdjęć z wesela Gai znajdziesz w galerii na górze strony. 

Zobacz wideo Justyna Steczkowska o ślubie swojego syna Leona

Gaja Kuroń wyszła za mąż! Zdjęcia z tego wyjątkowego dnia pokazała na Instagramie 

Uroczystość odbyła się w bardzo klimatycznej, włoskiej willi z basenem. Na zdjęciu z przygotowań do ślubu możemy zobaczyć uśmiechniętą pannę młodą, ubraną w minimalistyczną sukienkę na ramiączkach, z kwadratowym dekoltem. Na głowie córki Kuronia wirowały gęste, brązowe loki, spod których wyłaniały się imponujące, błyszczące kolczyki. Panna młoda postawiła na dosyć naturalny look, bez zbędnych ozdobników i była to zdecydowanie dobra decyzja. Na kolejnych zdjęciach możemy zobaczyć długi, bogato zastawiony stół, przy którym siedziało kilkadziesiąt osób. Można więc wywnioskować, że całe wesele miało raczej kameralny klimat. Para młoda musiała natomiast sporo wydać na znalezienie tak wyjątkowego miejsca. Willa znajdowała się u podnóża gęsto porośniętych wzgórz, a na kolejnych ujęciach możemy zobaczyć, jak podczas poprawin radośni goście korzystają z pokaźnego basenu.

Gaja Kuroń straciła ojca w wieku zaledwie 13 lat. O bolesnej stracie opowiedziała w wywiadzie 

Jakiś czas temu kucharka udzieliła szczerego wywiadu magazynowi "Gala". Opowiedziała w nim o swoich emocjach, jakie towarzyszyły jej po śmierci ojca. "To był trudny czas dla naszej rodziny. Mama przecież do tej pory była tylko gospodynią domową. Dlatego dwójka starszych moich braci musiała wrócić ze studiów, by pomóc rodzinie. To mama wyprawiała czwórkę dzieci do szkoły, chodziła z nami na spacery i dbała, by niczego nie brakowało. Tata zaś zajmował się zarabianiem i gotowaniem. Jak zamawiał mięso i chciał robić z niego kiełbasę, to my z braćmi chowaliśmy się po sąsiadach, bo wiedzieliśmy, że czeka nas praca przez całą noc" - wspominała z uśmiechem na twarzy. ZOBACZ TEŻ: Cichopek wcale nie chciała wychodzić za Hakiela. Miała wątpliwości. Przy "wierności" zadrżał jej głos

 
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.