Różnica wieku nie była problemem. Ich wesele mogło się nie odbyć. "Były momenty, gdy zwątpiłam"

W kolejnym odcinku "Ślubnego pogotowia" widzowie poznali Wiktorię i Piotra. Zobaczcie, w jaki sposób Izabela Janachowska pomogła zakochanym w przygotowaniach do ślubu.

Za nami kolejny odcinek programu "Ślubne pogotowie Izabeli Janachowskiej". Tym razem widzowie poznali Wiktorię i Piotra. Para na pozór nie różni się od innych związków. Początkowo jednak zaskoczyć może jej różnica wieku. Dla 22-letniej Wiktorii i 33-letniego Piotra nie był to żaden problem. Miłość w ich relacji pojawiła się od razu. Oboje zdecydowali, że chcą spędzić ze sobą resztę życia. Choć są przeciwnościami, idealnie się dopełniają - Wiktoria jest otwarta i pomysłowa, a Piotr raczej oszczędnie okazuje emocje. Pomimo tego, para świetnie się dogaduje. W jej życiu pojawiły się jednak problemy związane z przygotowaniami do ślubu. Izabela Janachowska po raz kolejny okazała się niezawodna.

Zobacz wideo Izabela Janachowska przedstawiła modowe trendy ślubne. Oceniła też suknię Kożuchowskiej

Duża różnica wieku nie była przeszkodą. Wiktorię i Piotra połączyła prawdziwa miłość. Swoją historię opowiedzieli w "Ślubnym pogotowiu"

Wiktoria i Piotr od dłuższego czasu są w związku. Nie zawsze jednak wiedzieli, czy ich relacja przetrwa. Przez pewien czas myśleli nawet o rozstaniu. Wszystko za sprawą pracy mężczyzny, która wiąże się z wieloma utrudnieniami w życiu prywatnym. Piotr jest policjantem. "Byłam strasznie rozdarta. Płakałam, bo nie wiedziałem, czy z nim jest tam wszystko w porządku, czy nie dzieje się mu żadna krzywda" - wyznała Wiktoria w programie. Nie były to jednak jedyne przeciwności losu. Tuż przed planowanym weselem kobieta straciła pracę, a co za tym idzie - źródło dochodu. 

'Ślubne pogotowie''Ślubne pogotowie' fot. Materiały prasowe

To jednak nie koniec kłopotów. Zakochani mieli duże problemy finansowe. Mogli liczyć na pomoc rodziców, których jednak nie chcieli za bardzo obciążać. Wyszło na jaw, że Piotr był już wcześniej żonaty. Na jego poprzednie wesele rodzice zaciągnęli kredyt, który spłacają do tej pory. "Moi rodzice na pewno przeżywają, że to moje pierwsze małżeństwo się nie udało. Bardzo dużo też wtedy dali od siebie i nie chcę ich teraz obciążać finansowo" - wyznał bohater odcinka. Pomimo tego, parze bardzo zależało na tym, aby jej dzień był wyjątkowy. Mogli liczyć na pomocną dłoń Izabeli Janachowskiej. Więcej zdjęć znajdziecie w galerii. 

Izabela Janachowska pomogła Wiktorii i Piotrowi w przygotowaniach do ślubu. Tak prezentowali się w swoim wyjątkowym dniu

Izabela Janachowska postanowiła pomóc parze w spełnieniu marzenia. Choć Wiktoria miała już kreację, nie była jednak z niej zadowolona. Również Piotr nie miał odpowiedniego stroju. Problem pojawił się również z wystrojem sali i kościoła. Małżonkom zależało na czarnych obrusach oraz białozłotych dodatkach. Ważnym elementem były także kwiaty. Życzenia zostały spełnione. Wszystko udało się również dopiąć na ostatni guzik w kwestii stylizacji. Panna młoda była zachwycona swoją metamorfozą. Odpowiednia suknia, makijaż i fryzura sprawiły, że czuła się świetnie w swoim wyjątkowym dniu. "Ja się czuję w niej tak wspaniale od pierwszego założenia, że nie muszę się więcej oglądać. (...) Wyglądam jak milion dolarów" - mówiła o kreacji Wiktoria. Piotr również była zadowolony z metamorfozy. Zobaczcie tylko, jak zakochani prezentowali się w dniu ślubu! ZOBACZ TEŻ: Mają piątkę dzieci. Na wesele nie było ich stać. Przyjechała Janachowska ze "ślubnym pogotowiem". Wielkie wzruszenia

'Ślubne pogotowie''Ślubne pogotowie' fot. Polsat/screenshot

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.