Krzysztof Jackowski od lat przewiduje zjawiska na świecie, które według jego opinii mają się wkrótce wydarzyć. Choć praktyka byłego tokarza od początku budzi wiele kontrowersji i nie ma wiarygodnego eksperymentu naukowego, który dowodziłby istnienia tego zjawiska, wieszczbiarz idzie w zaparte i rozszerzył swoją działalność o... kursy jasnowidzenia. Marta Nowak z Gazeta.pl postanowiła wykupić kurs Człuchowianina "za jedyne 577 zł" i sprawdzić, czy - jak obiecuje autor projektu - uda jej się "obudzić naturalny instynkt".
"Dzięki nowym zdolnościom, które wykraczają poza tradycyjne zmysły, zaczniesz postrzegać świat i swoje życie w zupełnie nowy sposób" - czytamy na stronie oferty kursu. Na wykupiony kurs składa się 25 materiałów wideo, które łącznie trwają około pięciu godzin. Autor przekonuje, że udział może wziąć każdy i "wszystko, czego potrzeba, by jasno widzieć, jest już w kursancie". Kurs zaczyna się od teorii. Z materiałów dowiadujemy się, według jakich wartości żyje Jackowski. Człuchowianin otwarcie mówi, że wierzy w reinkarnację, karmę oraz to, że nasz los jest zdeterminowany. Do tego wszystkiego dokłada fizykę kwantową, a życia porównuje do szkolnych klas ("jak się nie nauczyłeś, będziesz powtarzać").
Jak wygląda część praktyczna? "Podstawowe ćwiczenie wygląda tak: kursant siada na krześle, zamyka oczy, Jackowski coś za nim kładzie i trzeba powiedzieć, co to. Ludzie siedzą, myślą, rzucają skojarzenia, czasem tłumaczą, czemu się nie udaje - np. wyjaśniając, że mózg racjonalny im wchodzi" - pisze Nowak. Według Jackowskiego, ćwiczenie ma na celu doskonalenie zmysłu intuicji.
Jest jeszcze jeden prymus, który na podstawie zdjęcia nieżyjącej kobiety podaje trafne skojarzenia z jej śmiercią. Jackowski ściska mu dłoń i darowuje fotografię samobójczyni na pamiątkę, koledzy klaszczą. A na finisz jasnowidz rzuca w kierunku kursantów wydruki o swoich sprawach. "Obrzucam was cząstką moich sukcesów, bo jestem hojny, bo mnie na to stać" - czytamy w artykule.
Redaktorka wprost przyznała, że nie zaczęła mieć wizji po ukończeniu kursu Jackowskiego. Pod koniec artykułu zastanawia się, że nawet jeśli odrzucić racjonalizm i przyjąć, że Człuchowianin faktycznie "ma dar", to czy moralnym jest obiecywać nabycie tej praktyki za kilkaset złotych po pięciogodzinnym kursie? Marta Nowak z tym pytaniem zostawia swojego czytelnika.
Viki Gabor spędziła święta z ukochanym. Trojanek pochwalił się rodzinnymi kadrami
Tragiczny wypadek córki znanego miliardera. 19-latka zginęła podczas wakacji
Dowbor często lata do Hiszpanii. Zdradziła, ile wydaje na bilety
Mocne wyznanie Opozdy. "Cztery lata temu mówili mi, że bez ojca..."
"Sanatorium miłości". Kontrowersji wokół Barbary ciąg dalszy. Henryk ją zablokował
Chciał być hokeistą. Został symbolem męskości lat 80. Wystarczyła jedna rola w serialu
Ojcem Aleksandry Grabowskiej jest znany aktor. I nie chodzi tu o Andrzeja
Górniak odwołała występ kilka dni przed galą. Wydała oświadczenie
Nie udało się pogodzić małżeństwa z karierą. Czerkawski po latach wyjawił, jakie ma relacje ze Scorupco