Żarty z ubrania Kosiniaka-Kamysza. "Trochę jak ochroniarz Tuska". Odpowiedział

Władysław Kosiniak-Kamysz i Szymon Hołownia wystąpili na Campus Polska Przyszłości. Jeden z uczestników skomentował strój Kosiniaka-Kamysza. Ten odpowiedział.

Od 25 sierpnia w Olsztynie trwa Campus Polska Przyszłości. Podczas z jednego z paneli gośćmi byli liderzy Trzeciej Drogi - Władysław Kosiniak-Kamysz i Szymon Hołownia. Skupili się na temacie zbliżających wyborów parlamentarnych. Jeden z uczestników zabierając głos, skupił się jednak na wyglądzie szefa PSL. Kosiniak-Kamysz odpowiedział.

Zobacz wideo Władysław Kosiniak-Kamysz gościem Porannej Rozmowy Gazeta.pl (21.06)

Uczestnik powiedział szefowi PSL, że wygląda jak ochroniarz Donalda Tuska

Liderzy Trzeciej Drogi musieli odpowiedzieć na wiele trudnych pytań. Jedno jednak było dość zabawne. Niejaki Kuba z Warszawy najpierw zwrócił uwagę na strój lidera PSL. Władysław Kosiniak-Kamysz miał na sobie biały T-shirt, rozpiętą błękitną koszulę i beżowe spodnie typu bojówki. Wypowiedź zaczął słowami:

Po pierwsze, krótka uwaga. Bardzo pana lubię, ale dzisiaj jest pan ubrany trochę jak ochroniarz Donalda Tuska - skomentował młody mężczyzna, czym rozbawił zebranych na sali.

Polityk nie potraktował tego jako obelgi. Od razu odpowiedział z przekąsem. Stwierdził, że "nie aspiruje do tej roli". Dodał po chwili: "Ale żadnej pracy się nie boję". Do ubioru Kosiniaka-Kamysza odniósł się również Szymon Hołownia. "A mnie się podoba" - przyznał. Sam był ubrany dżinsy, czarny T-shirt i błękitną marynarkę.

Szymon Hołownia, Władysław Kosiniak-KamyszSzymon Hołownia, Władysław Kosiniak-Kamysz Fot. screen YouTube/ Campus Polska Przyszłości

Czy Liderzy Trzeciej Drogi boją się, że nie przekroczą progu?

Kiedy lody zostały przełamane, uczestnik zadał już właściwe pytanie. To pytanie dość często się przewijało. Mianowicie, czy szefowie Polski 2050 i PSL nie boją się, że nie przekroczą progu wyborczego wynoszącego osiem procent. 

Jeżeli my nie uzyskamy ośmiu procent, to znaczy, że dalej będzie rządził PiS w Polsce. To jest niestety matematyka i polityka, które się ze sobą wtedy łączą. Jeżeli my nie dostaniemy dobrego wyniku, to nie ma szans na odsunięcie tych, którzy dzisiaj rządzą [...] - przekonywał Kosiniak-Kamysz.

Do dyskusji dołączył się Hołownia. "Czasami mam wrażenie [...], że przed Kaczyńskim idącym na wybory idzie taki peleton z bębenkami - działaczy, komentatorów, wyborców opozycji - którzy krzyczą: Biada, biada, biada, Kaczyński taki silny, na pewno z wami wygra, przegracie, podzielicie się. Nie wyjdzie, nie wyjdzie, nie wyjdzie. No słuchajcie, jak my z takim 'mentalem' będziemy szli na wybory, żeby z kimkolwiek wygrać, to lepiej w domu zostańmy. Dzisiaj my musimy mieć mentalność zwycięzców. [...] Idziemy po wygraną, a nie przegraną" - powiedział.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.