Wersow pokazała twarz córki w mediach społecznościowych. Fani pewni. "Oczy po mamie"

W czerwcu 2023 roku Wersow powitała na świecie córkę. Od tego czasu influencerka regularnie pokazuje się w sieci w towarzystwie pociechy.

Weronika Sowa i Karol Wiśniewski, znani jako Wersow i Friz, niedawno zostali rodzicami. Para influencerów doczekała się córki. W Dzień Ojca świeżo upieczeni rodzice opublikowali filmik, zatytułowany "Poznajcie imię naszej córki". W nagraniu pojawiły się kadry z ciąży Wersow. Całość zakończyła się napisem "Witaj na świecie, Maju". Wówczas fani dowiedzieli się, że Sowa jest już po porodzie. Influencerka z chęcią dzieli się fotografiami swojej pociechy. Fani mogli zobaczyć dużo ujęć dziewczynki. Ostatnio po raz kolejny zaprezentowała twarz dziecka.

Zobacz wideo Paulina Hornik o ciąży Wersow. „Czas się ogarniać"

Wersow pokazała córkę. W mediach społecznościowych opublikowała zdjęcie Mai

Fani Wersow i Friza nie mogli doczekać się narodzin ich dziecka. Tuż po tym, jak Maja przyszła na świat, w sieci pojawiły się jej zdjęcia. Para influencerów może pochwalić się ogromnym gronem obserwujących w mediach społecznościowych. Gdy tylko pierwsze kadry z nowo narodzoną córką pojawiły się na ich profilach a Instagramie, fani rzucili się do komentowania. "Piękna jak jej mama", "Aż łzy same lecą. Gratulacje! Piękna jest!", "Oczy po mamie" - pisali pod postami. 

Maja, córka WersowMaja, córka Wersow fot. Instagram/@wersow/screenshot

Maja od samego początku była pokazywana w mediach społecznościowych. Wersow zrobiła już nawet profesjonalną sesję zdjęciową z miesięczną córką. Tym razem na relacji na Instagramie pojawiło się zbliżenie twarzy dziewczynki. Pociecha influencerów wpatrywała się prosto w obiektyw. "Chillujemy z Majusią po kąpaniu i dopinamy ostatnie rzeczy pod dzisiejszą publikację" - podpisała zdjęcie Weronika. Więcej zdjęć Wersow z córką Mają znajdziecie w galerii na górze strony.

Niedawno Wersow opowiedziała o porodzie. Wyznała, jaką decyzje musieli podjąć jej bliscy

Jakiś czas temu Wersow podzieliła się z fanami wzruszającą historią. W mediach społecznościowych opowiedziała, jak wyglądał jej poród. Okazało się, że pojawiły się poważne komplikacje. Wyszło na jaw, że Weronika mogła nie przeżyć porodu. "Urodziłam się przez vacuum (poród z użyciem próżnociągu lub kleszczy - przyp.red.). Moja mama podczas porodu dostała rzucawki i w trakcie powiedzieli, że przeżyje moja mama albo ja. Babcia musiała podpisać dokumenty, kogo ratować. Na szczęście udało się nas obie uratować i ja żyję" - wyznała influencerka. Sowa dostała również zalecenia do cesarskiego cięcia. Pomimo chęci porodu naturalnego, nie chciała podejmować tak dużego ryzyka. ZOBACZ TEŻ: Cleo odkopała stare zdjęcia Wersow w różowych włosach. "Byłyśmy Barbie zanim to było modne"

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.