Halejcio marzy o operacji plastycznej. Wszystko przez to, jak zmieniło się jej ciało po ciąży [PLOTEK EXCLUSIVE]

Klaudia Halejcio nie owija w bawełnę. Ponieważ jest coś, co chciałaby w sobie zmienić, gdy zapytaliśmy ją o medycynę estetyczną, zdradziła, o czym marzy.

Klaudia Halejcio ma narzeczonego, który jak nam mówi, kocha ją taką, jaka jest i akceptuje wszystkie jej niedoskonałości. Mężczyzna nawet woli aktorkę w wersji naturalnej, bez pięknego makijażu czy doczepionych włosów, na które skusiła się na premierę filmu "Barbie". Mimo to Klaudia rozmyśla nad poprawieniem urody, dzięki czemu czułaby się bardziej atrakcyjnie, bo jej ciało po urodzeniu córki nie jest już takie, jak przed ciążą, o czym powiedziała przed kamerą Plotka.

Zobacz wideo Klaudia Halejcio o medycynie estetycznej. Marzyłby mi się większy biust. Dlaczego?

Klaudia Halejcio marzy o większym biuście

Choć Klaudia Halejcio jest piękna kobietą, nie wyklucza, że poprawi urodę. Dlatego nie neguje nikogo, kto decyduje się na podobny krok. W rozmowie z dziennikarzem Plotka, Bartoszem Pańczykiem, aktorka zwróciła jednak uwagę, by uważać na miejsce, w którym oddaje się w ręce chirurga plastycznego i by nie próbować naśladować innych, bo można szybko przestać siebie przypominać. "Wszystko jest dla ludzi. Byle kobiety nie robiły czegoś takiego, że są kopią innych koleżanek. Sama jeszcze nigdy z tego nie skorzystałam, ale nie wykluczam. Jak ktoś widzi złe rzeczy w sobie i to mu sprawi radość i będzie się lepiej czuł, to czemu nie - wyznała Klaudia Plotkowi i zdradziła, co chciałaby w sobie zmienić.

Jestem mamą, karmiłam długo piersią i mam bardzo mały biust. Mam mniejszy niż przed ciążą i marzyłby mi się taki większy biust, z którym czułabym się atrakcyjnie. Mam mężczyznę, który kocha każdą niedoskonałość w moim ciele. Czuję się atrakcyjna dzięki niemu, ale nie wykluczam jakichś możliwości. Jeśli kiedyś zdecyduje się na to, to chciałabym sobie powiększyć biust - powiedziała szczerze Plotkowi Klaudia Halejcio.

barbie - premiera filmubarbie - premiera filmu KAPiF.pl / KAPIF.pl

Narzeczony Halejcio nie lubi sztucznych kobiet

Na premierze "Barbie" w warszawskim KinoGramie, aktorka wyglądała jak wyjęta z filmu o idealnym świecie, bo jak mówi, chciała wpisać się w klimat imprezy i prezentować się jak tytułowa lalka. Tym bardziej, że w domu nie musi przesadnie o siebie dbać. Ze względu na preferencje ukochanego Oskara, nawet byłoby to niewskazane. Jej dużo zdjęć z premiery znajdziesz w galerii na górze strony.

Nie chcę wiedzieć co się wydarzy, jak wrócę do domu, jak on mnie zobaczy, jak zobaczy moje dopięte włosy. On kocha taką naturalność, nie lubi sztuczności, więc muszę doprowadzić się do stanu jaką mnie kocha, taką bardziej saute. To jest fajne, że są mężczyźni, którzy doceniają naturalność i nie do końca perfekcyjny świat - stwierdziła aktorka.
Więcej o:
Copyright © Agora SA