Marina po latach zdradza szczegóły pierwszego tańca. Tylko połowę utworu przetańczyła ze Szczęsnym [PLOTEK EXCLUSIVE]

Marina Łuczenko wróciła wspomnieniami do dnia ślubu z Wojciechem Szczęsnym. Dlaczego zatańczyli wspólnie tylko połowę piosenki?

Marina Łuczenko i Wojciech Szczęsny pobrali się w 2016 roku. Ślub był owiany tajemnicą do tego stopnia, że nawet goście nie wiedzieli, dokąd lecą. Jedyną osobą, która częściowo była zaangażowana w planowanie, była Anna Lewandowska. Ceremonia okazała się być bardzo romantyczna, para młoda sama napisała swoje przysięgi. Fotografie z wesela wyglądają jak kadry z hollywoodzkiego filmu - obejrzycie je w naszej galerii. Również pierwszy taniec był wyjątkowy, a więcej o nim opowiedziała nam sama wokalistka.

Zobacz wideo Marina wspomina ślub i wesele z Wojtkiem Szczęsnym

Ich pierwszy taniec był inny nic wszystkie. Przez niespodziankę zatańczyli tylko połowę utworu

Artystka w rozmowie z Plotkiem wróciła wspomnieniami do dnia ślubu. Wciąż nie może uwierzyć, że od tego wydarzenia minęło już siedem lat. Marina zdradziła nam, skąd wziął się pomysł na wybór utworu do pierwszego tańca. Okazuje się, że razem z Wojtkiem bardzo chcieli, aby podczas wesela wystąpił ich ukochany artysta. "Wojtek powiedział, że ma pomysł na to, kto mógłby u nas wystąpić. Powiedziałam, że ja też mam pomysł. (...) Mówię: Coś czuję, że mamy ten sam. Dobra, na trzy cztery mówimy: James Arthur!". Wokalista zgodził się z wielką przyjemnością, a para swój pierwszy taniec zatańczyła do utworu "Roses". Zrobili to jednak tylko przez połowę piosenki, ponieważ drugą połowę Marina zaśpiewała razem z Jamesem.

Połowę utworu zatańczyliśmy razem z Wojtkiem, a drugą połowę zaśpiewałam dla niego w duecie z Jamesem Arthurem. To było coś pięknego, przede wszystkim spełnienie marzeń. To, że James Arthur był gościem na naszym ślubie - wspomina.

Marina Łuczenko ma nową pracę. Wcześniej robiła to Rozenek

Plotek jako pierwszy poinformował, że Marina podpisała niedawno nowy kontrakt. Gwiazda została ambasadorką marki ZoZo Design, tym samym zastępując Małgorzatę Rozenek. W sieci pojawiły się już pierwsze zdjęcia wokalistki w nowej roli. Trzeba przyznać, że wyszło luksusowo, a to przecież Marina sobie bardzo ceni. Jak podobają się wam zdjęcia?

 
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.