Bracia Golec już nie kwiczą, gdy widzą słodycze. Na siłowni wyciskają siódme poty. "Robimy formę"

Bracia Golec zdradzili, że przed trasą koncertową postanowili zadbać o swoją formę. Do sieci trafił filmik z siłowni. Muzycy ię nie oszczędzają.

Bracia Paweł i Łukasz Golec zdobyli ogromną popularność na początku lat dwutysięcznych. Sympatyczni górale zdobyli serca słuchaczy chwytliwymi piosenkami o folkowym zabarwieniu. Lata lecą, a bracia Golec nadal koncertują. Co więcej, niedawno Łukasz i Paweł donosili, że pracują nad nową płytą. Przed braćmi z Milówki kolejne wyzwanie, jakim jest letnia trasa koncertowa.

Zobacz wideo Bracia Golec pomogą dzieciom w rozwinięciu kariery muzycznej. "Mają od małego syndrom naszego nazwiska"

Bracia Golec okupują siłownie. Wyglądają doskonale!

Golcowie już przygotowują się do szaleństw na scenie. Na Instagramie pojawiło się nagranie, na którym widzimy braci podczas treningu na siłowni. 48-letni bliźniacy zdradzili, że w ten sposób doskonalą swoje sylwetki, a przy tym pracują nad kondycją, która jest kluczowa podczas występów na żywo. Pierwsze efekty są już zauważalne - Łukasz i Paweł wyglądają na smuklejszych. Najnowsze zdjęcia muzyków znajdziecie w naszej galerii.

Edyta Golec odejdzie z zespołu? Mówi o pracy z mężem

Niedawno fanów Golec uOrkiestry zaniepokoiły doniesienia o rzekomym odejściu z zespołu Edyty, żony Łukasza. Plotki te okazały się nieco rozdmuchane - altowiolistka rzeczywiście nie weźmie udziału w najnowszej trasie koncertowej, ale jest to jedynie chwilowa przerwa, nie zaś definitywne rozstanie z zespołem. Edyta w rozmowie z cozatydzien.tvn.pl przyznała, że praca z mężem bywa momentami bardzo trudna. "Od 25 lat, czyli od momentu debiutu Golec uOrkiestry pracujemy razem i póki co, nie pozabijaliśmy się, koncertujemy, tworzymy i mamy się dobrze. Owszem, zdarza się, że wyzwania w pracy przenoszą się na grunt rodzinny, ale cenię sobie w braciach ich nierozerwalność, bo pomimo różnic zdań, oni wciąż nie potrafią bez siebie żyć".

 
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.